W gazoporcie prace idą pełną parą, a w magistracie słychać pierwsze obawy, że miasto nie dostanie z tej inwestycji ani grosza. Polskie LNG może się starać o zwolnienie z podatku – mówi Janusz Żmurkiewicz.
Sprawę poruszono na ostatniej sesji rady miejskiej.
– Niedawno pan mówił, że wątpi, by 60 mln zł podatku z gazoportu płacone było w Świnoujściu – zwrócił się do prezydenta miasta radny Andrzej Mrozek i dopytywał się, na ile realne jest zagrożenie, że budujące gazoport Polskie LNG będzie zabiegać o to, by płacić podatek w Warszawie albo żeby uzyskać zwolnienie z niego z racji tego, że realizuje inwestycję strategiczną dla całego kraju.
– Na dziś nie ma żadnych przesłanek, by twierdzić, że tego podatku nie dostaniemy – mówił Janusz Żmurkiewicz, prezydent Świnoujścia. – Według obowiązującego dziś prawa, podatek nam się należy. Prezydent dodał jednak, że bywają specustawy, które przepisy zmieniają. – Może komuś przyjdzie do głowy, by zwolnić spółkę z podatku – mówi prezydent. – Mamy panią poseł i liczymy, że będzie pilnowała tego, aby pieniądze wpływały do nas. Chodzi o Ewę Żmudę-Trzebiatowską ze Świnoujścia, która została posłanką w ostatnich wyborach.
Lokalizacja terminala gazu skroplonego LNG w Świnoujściu podzieliła mieszkańców. Miasto liczy jednak na to, że skorzysta na uiszczanym przez spółkę podatku od nieruchomości. Wynosi on, zgodnie z ustawą o podatkach i opłatach lokalnych oraz zapisami uchwały rady miasta określającej stawki podatku miejscowego, 2 procent wartości budowli zlokalizowanych na terenach miasta. Według wstępnych szacunków ma to być około 50-55 mln zł. Podatek zacząłby obowiązywać od 1 stycznia 2015 r.
– Nie ukrywamy, że byłby to potężny zastrzyk finansowy dla budżetu samorządu – mówi Robert Karelus, rzecznik prezydenta Świnoujścia. – Szczególnie w kontekście panującego kryzysu gospodarczego. To był jeden z podstawowych argumentów, który skłaniał nas do tego, aby terminal powstał właśnie w Świnoujściu. Podatek od Polskiego LNG to kwota przewyższająca roczne wydatki Świnoujścia na inwestycje czy oświatę. Dla porównania: budowa i wyposażenie nowego miejskiego szpitala kosztowała 35 mln zł.
– Wiążemy z tymi dochodami ogromne nadzieje – mówi rzecznik. – Dzięki nim, w oparciu o środki unijne oraz wpływające na utrzymanie przepraw promowych, można byłoby zrealizować marzenie o stałym połączeniu pomiędzy wyspami Uznam i Wolin. Justyna Bracha-Rutkowska, rzeczniczka prasowa Polskiego LNG zaprzecza, by spółka miała jakieś plany, by płacić podatki w Warszawie.
– Podatek od nieruchomości jest nierozerwalnie związany z miejscem realizacji budowy terminalu LNGi jego późniejszą eksploatacją – informuje rzeczniczka. – Oznacza to, że będzie płacony w Świnoujściu,bo tu powstaje nasza inwestycja. Justyna Bracha-Rutkowskanie odpowiedziała nam natomiast na pytanie, czy spółka będzie zabiegać o całkowite zwolnienie z podatku.{jathumbnail off}
Porty, logistyka
Zostaną oszukani i 60 milionów przejdzie im koło nosa?
14 listopada 2011 |
