Usługi transportowe, budowlane, spawalnicze, cateringowe, ochroniarskie, a nawet saperskie i archeologiczne - to wszystko będzie potrzebne podczas budowy terminalu LNG w Świnoujściu i inwestycji jej towarzyszących
Wczoraj wieczorem w Świnoujściu miejscowi przedsiębiorcy spotkali się z inwestorami i głównymi wykonawcami inwestycji.
Budowa części lądowej terminalu będzie kosztować prawie 3 mld złotych i ma się rozpocząć za kilka miesięcy. Przetarg wygrało konsorcjum firm włoskich, kanadyjskich i polskich.
- Szacuje się, że podczas budowy pracować będzie prawie 2 tysiące osób, będą to między innymi mieszkańcy Świnoujścia i okolic - mówi Andrzej Michalski z firmy PBG z konsorcjum. - Przywiezienie pracownika, umiejscowienie go w hotelu, zapewnienie mu posiłku, zapłacenie delegacji - to jest koszt. Dzięki każdej zatrudnionej miejscowej firmie po prostu unikniemy tych kosztów. Jesteśmy zainteresowani współpracą z nimi.
Oprócz samego terminalu powstaje prawie 3-kilometrowy falochron, ponadto wybudowanych zostanie ponad 80 km sieci przesyłowej.
- To dla nas ogromna szansa - podkreśla Bożena Foryś. - Szczególnie dla firm budowlanych, także tych obsługujących apartamenty hotelowe, cateringowych. Uważam, że to szansa na dobrą pracę dla dużej grupy ludzi ze Świnoujścia i okolic a także dla działających tutaj firm.
Terminal ma być gotowy do końca 2013 roku, pierwsze statki z gazem mają wpłynąć do Świnoujścia pół roku później.
Sławomir Orlik{jathumbnail off}
Porty, logistyka
Budowa terminalu LNG w Świnoujściu szansą dla regionu
18 lutego 2011 |
Źródło:
