Polskie zażalenie dotyczące zgody na budowę Gazociągu Północnego złożone do Federalnego Urzędu Żeglugi i Hydrografii w Hamburgu nie spowoduje wstrzymania inwestycji.
Już w przyszłym tygodniu rura gazociągu Nord Stream będzie położona na odcinku, gdzie przecina tor podejściowy do portów Świnoujście-Szczecin - informuje "Nasz Dziennik".
- To celowe działanie niemieckiej strony, aby postawić Polskę przed faktem dokonanym - mówi prezes Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście Jarosław Siergiej. Strona polska domaga się ponownej analizy zezwolenia przez urząd w Hamburgu. Chodzi o to, aby w przyszłości mogły nad rurą przepływać statki o zanurzeniu do 16 metrów.
Nord Stream zgodził się przesunąć rurę i położyć ją na głębokości 17 metrów, co umożliwi bezpieczny przepływ jedynie gazowcom, czyli statkom o zanurzeniu do 12 metrów, ale kontenerowce i masowce będą miały problem z przejściem, co ograniczy możliwości rozwoju portu - mówił w Polskim Radiu Szczecin Jarosław Siergiej.
- Rurociąg ma swoją średnicę, więc trzeba odliczyć od dna 1,5 metra - tłumaczy Jarosław Siergiej. - Ma też swoją strefę ochronną, która wynosi 2,5 metra. Tej dostępnej głębokości pozostaje 13,5 metra. Kontenerowce, szczególnie przy złej pogodzie, osiądą więcej, w związku z czym margines bezpieczeństwa zmniejszy się do metra albo pół, a żaden kapitan nie weźmie na siebie takiego ryzyka - twierdzi Siergiej.
Według planów, pierwsza nitka Gazociągu Północnego powinna być oddana do eksploatacji pod koniec 2011 roku, a druga w 2012 roku.
Barbara Gondek{jathumbnail off}
Porty, logistyka
Siergiej: Gazociąg utrudni rozwój portów
07 pażdziernika 2010 |
Źródło:
