Porty, logistyka
Czerwone pufy i "sala tortur" to pamiątka po ostatnim właścicielu. 70-letni statek z Anglii, który ma być wizytówką portowego Szczecina, jest już w naszym mieście.

Bambridge już w Szczecinie
Bambridge już w Szczecinie

Długi na 46 i szeroki na prawie 9 m "Bembridge" cumuje na razie przy nabrzeżu stoczni Forkor na Gocławiu. Do Szczecina dotarł na holu w piątek wieczorem. Na Zalewie Szczecińskim uszkodził go lód. Za kilka dni statek zostanie wyciągnięty z wody i poddany renowacji. Za kilka miesięcy zacumuje na Łasztowni. Ale latem zobaczymy go także przy Wałach Chrobrego.

Statek kupiła szczecińska firma Magemar Polska, która handluje kamieniem. Tak skończyły się poszukiwania siedziby na biuro.

- Działka w porcie była do wzięcia za 1,7 mln zł - wylicza Rafał Zahorski, szef Magemar Polska. - Do tego doszłyby jeszcze koszty budowy. Taniej i efektowniej jest umieścić biuro na statku.

Poszukiwania odpowiedniej jednostki o nitowanym kadłubie trwały pół roku. "Bembridge" został przez Zahorskiego odnaleziony w Gillingham niedaleko Londynu. Dogorywał. Właściciel chciał go sprzedać na złom, ale akurat przyszedł kryzys i nawet to było nieopłacalne.

- "Bembridge" zbudowano w 1938 r. w Middlesbrough w Wielkiej Brytanii. Był pierwszym brytyjskim statkiem do dowożenia na redę dużych grup (nawet 24) pilotów wprowadzających statki do portu. Na miejsce pracy dowoził też latarników. W służbie do 1971 r., kiedy to trafił w ręce Klubu Jachtowego w Essex. Żeglarze korzystali z niego jako z bazy do 2004 r. Potem zaczął się najbardziej frywolny okres w dziejach "Bembridge". Na pokładzie organizowano sex party. Aż do czasu, gdy w angielskich pubach zabroniono palić, a właściciele stracili koncesję na sprzedaż alkoholu.

W poniedziałek Rafał Zahorski zaprosił dziennikarzy i miłośników Szczecina z portalu Sedina.pl na zwiedzanie statku. Akurat zaczynało się jego wielkie sprzątanie. Jedną z pozostałości po czasach, gdy królowało na nim różowe światło, było pomieszczenie z kajdankami i pejczami.

Więcej uwagi Zahorski poświęcił jednak oryginalnym elementom wyposażenia statku, które mimo upływu 70 lat wciąż są w świetnym stanie. Tak jak wykonany z cedru mostek kapitański, mosiężne okucia, meble w mesie.

- Najwięcej czasu zajmie odtworzenie pełnej historii jednostki i odzyskanie oryginalnego wyposażenia - mówi Zahorski. - Niestety, w 2004 r. statek ogołocono z wielu rzeczy. To wbrew brytyjskim obyczajom. Chcemy wywrzeć nacisk przez miłośników statku w Anglii, by je odzyskać.

Brytyjczycy bardzo interesują się losami "Bembridge". Już kiedy właścicielem został Magemar Polska, statek chciały kupić dwa tamtejsze muzea. Teraz około stu osób, w tym dawni członkowie załogi, pomagają Zahorskiemu znaleźć dokumentację i zdjęcia statku z czasów jego świetności. 

Andrzej Kraśnicki jr 
{jathumbnail off}
1 1 1
Waluta Kupno Sprzedaż
USD 3.6182 3.6912
EUR 4.2232 4.3086
CHF 4.5137 4.6049
GBP 4.8868 4.9856

Newsletter