Porty, logistyka

Rozwój transportu towarów w standaryzowanych kontenerach, wzrost gabarytów statków i możliwości przeładunkowych portów, w połączeniu ze zmieniającymi się kanałami dystrybucji, stymulują popyt na powierzchnie magazynowe w europejskich regionach nadbrzeżnych.

Wśród 20 portów europejskich o najlepszych perspektywach rozwoju, jest także Gdańsk - oceniają analitycy firmy doradczej Jones Lang LaSalle. Możliwości przeładunkowe światowych portów kontenerowych wzrosły z 90 mln TEU w 1990 r., do 590 mln TEU w 2012 r., czyli o 550 proc.

Szacuje się, że możliwości przeładunkowe portów europejskich mogą wzrosnąć z 95 mln TEU w 2012 r., do około 150 mln TEU w 2030 r., czyli o kolejne 50 proc.

Ustawicznie rosną rozmiary statków kontenerowych, bowiem to zapewnia poprawę efektywności przewozów morskich, w warunkach rosnących cen paliw. W tym roku do eksploatacji weszły pierwsze kontenerowce mogące pomieścić do 18 000 TEU. Ale te gigantyczne jednostki będą transportować większą część ładunków do ograniczonej liczby portów, ponieważ tylko 20 europejskich portów posiada nabrzeża głębokowodne, zdolne do obsługi jednostki o takich rozmiarach (co najmniej 15 m). Wśród nich znajduje się Deepwater Container Terminal (DCT) Gdańsk.

Pozostałe to: Aarhus (Dania), Algeciras (Hiszpania), Antwerpia (Belgia), Barcelona (Hiszpania), Brema (Niemcy), Cagliari (Włochy), Felixstowe (Wielka Brytania),Genua (Włochy), Gioia Tauro (Włochy), Göteborg (Szwecja), Hamburg (Niemcy), Jade Weser Port (w budowie: Niemcy), Hawr (Francja), London Gateway (Wielka Brytania), Marsaxlokk (Malta), Rotterdam (Holandia), Southampton (Wielka Brytania), Walencja (Hiszpania) i Zeebrugge (Belgia).

- Porty morskie coraz mocniej konkurują ze sobą, by przyciągnąć lub zatrzymać armatorów i właścicieli ładunków - mówi Alexandra Tornow, EMEA Logistics & Industrial Research, Jones Lang LaSalle. - Przewaga nad konkurencją będzie zależała od obsługi większych jednostek oraz efektywnej siatki krajowych połączeń multimodalnych, pozwalających na wydajne przechowywanie i dalszą dystrybucję towarów. Istotny jest też rozwój gospodarczy regionów w których znajdują się porty.

Zdaniem ekspertów JLS, rozwój terminali kontenerowych w portach, zwłaszcza tych głębokowodnych, będzie wpływał korzystnie na rozwój rynku powierzchni magazynowych. Przewidywany wzrost do 2030 r. przeładunków o 50 proc., może spowodować zapotrzebowanie na dodatkowe 20 - 30 mln mkw. powierzchni magazynowej.

Będzie to znaczący wzrost, bowiem aż o 40-60 proc. w stosunku do istniejących dziś zasobów (50 mln mkw.) w regionach dużych portów (przeładunki w 2012 r. powyżej 500 tys. TEU).

W Polsce działa sześć morskich terminali przeładunkowych, o różnej specjalizacji), w portach: w Gdańsku, Gdyni oraz Szczecinie i Świnoujściu. Jednak tylko terminal DCT w Gdańsku ma parametry umożliwiające obsługę największych jednostek oceanicznych, co umożliwia przekierowanie do Polski strumienia towarów transportowanych drogą morską, aktualnie przeładowywanych w Europie Zachodniej.

Ale dzięki swojej lokalizacji, polskie porty mają dużą szansę stać się kluczowymi dla handlu w rozwijających się gospodarkach Europy Środkowo - Wschodniej, krajach Wspólnoty Niepodległych Państw, ale także w regionach Rosji położonych w bliskim sąsiedztwie Morza Bałtyckiego, ocenia JLS.

1 1 1 1

Źródło:

Newsletter