Co najmniej 21 osób zginęło w wyniku wywrócenia się łodzi na Nilu na północy Sudanu - przekazała w czwartek agencja AFP, powołując się na władze stanu Nil.
Do zdarzenia doszło w środę wieczorem, gdy łódź płynęła rzeką niedaleko miasta Szandi, ok. 200 km na północ od stolicy Sudanu, Chartumu. Nie wiadomo, co doprowadziło do wypadku.
Dotychczas odnaleziono 21 ciał, ale nadal trwają poszukiwania zaginionych.
Jak dowiedziała się AFP z rozmów ze świadkami zdarzenia, łódź przewoziła 30 pasażerów. Według Sudańskiej Sieci Lekarzy (SDN) uratowano sześć osób. „Ta straszliwa tragedia humanitarna po raz kolejny uwypukla kruchość transportu rzecznego i brak podstawowych środków bezpieczeństwa” – napisała SDN na swoim profilu na Facebooku.
Jak przypomina AFP, nie jest to pierwsza taka tragedia, gdyż wielu Sudańczyków korzysta z małych łodzi, aby przemieszczać się po rzece. Spowodowane jest to zapaścią infrastruktury kraju w wyniku trwającej wojny domowej. W lipcu 2024 r., również po wywrócenia się łodzi na Nilu, zginęło ok. 20 osób, które próbowały uciec przez walkami w południowo-wschodnim stanie Sinnar.
Wojna domowa w Sudanie trwa od kwietnia 2023 r. Wybuchła w wyniku walki o władzę między dwoma dowódcami - armii wiernej rządowi i Siłami Szybkiego Wsparcia (RSF). Według danych ONZ w konflikcie zginęło ponad 43 tys. osób, a ok. 14 mln zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów. Sytuacja w Sudanie określana jest przez ONZ jako najgorszy kryzys humanitarny na świecie.
