Od lat pomagają marynarzom w zdobywaniu kredytów. „Marynarz jest dla banku zagadką. Dla nas nie”
Praca kontraktowa z wysokimi, ale uzależnionymi od aktywności zawodowej zarobkami, pływanie zwykle pod obcymi banderami, umowy z zagranicznymi armatorami, wypłata w obcej walucie, niepłacenie podatków w Polsce, zwykle prywatne, a nie publiczne ubezpieczenie – praca marynarza ma wiele zalet. Jest to wysoko uposażona grupa zawodowa, która zazwyczaj nie skarży się na wysokość zarobków, ale… taka praca ma swoje poważne mankamenty. Jednym z nich jest relatywnie mała możliwość uzyskania kredytu. Jak to możliwe? Czy rok 2026 przyniesie tu jakieś zmiany?
Dlaczego marynarze często już „na start” mają problem z uzyskaniem finansowania?
Eksperci kredytowi z kancelarii Król i Partnerzy od lat pracują z Marynarzami. To grupa zawodowa wymagająca pod kątem inwestycyjnym specjalnego zaangażowania. Codziennością są bowiem sytuacje, że banki niemal „z założenia” decydują się na odmowę współpracy z Marynarzem, bo ich system ryzyka nie jest w stanie zaakceptować osobę zarabiającą w obcej walucie, na kontrakcie międzynarodowym.
- Wielu marynarzy zgłaszających się do instytucji finansowych już „na wejściu” słyszy, że niewiele da się zrobić i w sumie to dla marynarzy nie ma oferty. Naszym zadaniem jest znalezienie takich możliwości i rozwiązań, by udało się pozyskać finansowanie. Lata doświadczeń, rozgryzania polityki kredytowej banków na przykładach tysięcy klientów, ale także bardzo indywidualne podejście do każdej transakcji sprawiają, że to, co zwykle na początku procesu wydaje się niemożliwe, ostatecznie z sukcesem jest dowożone do finału. Podkreślam, że to kwestia dużego doświadczenia w pracy z marynarzami i bankami. Dzięki temu zdarza się, że klient, który otrzymał wcześniej odmowę z banku, po nawiązaniu z nami współpracy, przeanalizowaniu jego sytuacji i przygotowaniu nowej koncepcji działania, finalnie uzyskuje oczekiwany kredyt, czasami nawet w tej samej instytucji, gdzie wcześniej sam starał się bez powodzenia – mówi Mariusz Stemporowski z kancelarii Król i Partnerzy.
Dla marynarzy to duże źródło frustracji – z jednej strony są grupą zawodową zarabiającą dobre pieniądze, z dużym wkładem własnym i często zgromadzonym majątkiem, a mimo to nie są w stanie realizować swoich inwestycji ze wsparciem kredytowym. Dlatego część z nich szybko się zniechęca uznając, że są skazani na zakup nieruchomości za gotówkę. Eksperci kancelarii Król i Partnerzy wyspecjalizowali się w działaniu wspierającym marynarzy i pracowników międzynarodowej gospodarki morskiej.
- Największym problemem jest waluta. Rekomendacje KNF i ustawa o kredycie hipotecznym mówią, że waluta kredytu powinna być tożsama z walutą dochodu klienta. Oferty w bankach są w złotówkach lub ewentualnie w Euro. Jeżeli marynarz zarabia w Euro to uzyskanie kredytu jest możliwe, ale bardzo utrudnione, bo trzeba spełnić długą listę wymogów dla tej procedury. Co, jeżeli zarabia w Dolarach albo Funtach brytyjskich? Tutaj jest ściana, którą pokonuje się z pomocą ekspertów. Wiele zależy np. od sytuacji rodzinnej, proporcji dochodu w gospodarstwie domowym, wysokości spłacanych zobowiązań, wielkości posiadanego już majątku w Polsce. Takich niuansów wspierających potencjalne wzięcie kredytu pod inwestycje jest sporo, tym bardziej że ostatnie obniżki stóp procentowych mogą sprzyjać takim alternatywnym procedurom kredytowym, ale trzeba o nich wiedzieć. Każda nasza rozmowa z marynarzem jest bardzo szczegółowa. Dlatego zapraszamy Marynarzy do kontaktu z nami na bardzo wczesnym etapie, najlepiej, gdy tylko pojawi się u nich pomysł zakupu lub budowy nowej nieruchomości. To pozwala nam dużo wcześniej przygotować taką transakcję, zdiagnozować jakie możliwości ma dana rodzina w tej chwili i ewentualnie co trzeba by zmienić, by za jakiś czas móc osiągnąć oczekiwany efekt w postaci wymarzonej nieruchomości i korzystnego jej finansowania. Do banku idziemy już z opracowaną koncepcją działania i pełną dokumentacją – dodaje Mariusz Stemporowski.
Marynarz dla banku jest zagadką, która nie wpisuje się w administracyjne schematy
O jakie środki zwykle aplikują marynarze? Czy celem są inwestycje komercyjne czy zakup mieszkania lub domu na własny użytek? Doświadczenia kancelarii Król i Partnerzy pokazują, że to zwykle bardzo indywidualne potrzeby.
- Czasami celem jest zakup pierwszej nieruchomości młodego marynarza, innym razem będzie to zakup inwestycyjny pod wynajem lub poszukiwanie mieszkania dla dziecka, które wyjechało na studia do większego ośrodka akademickiego. Dużą część realizowanych transakcji stanowią też budowy domu. Zazwyczaj marynarze kupują działki za gotówkę i dodatkowo kumulują duże środki na budowę, ale jeśli bank nie zaakceptuje ich źródła dochodu, to niestety ten wysoki wkład własny nie wystarczy do uzyskania kredytu na dokończenie budowy. Centrale banków w Stolicy piszą politykę kredytową pod standardowe źródła dochodu takie jak etat, czy ewentualnie działalność gospodarcza. Z punktu widzenia Warszawy, grupa marynarska niestety nie jest na tyle duża, by przygotowywać dla niej specjalną ułatwioną procedurę. Nawet ich pracownicy w oddziałach, którzy na co dzień obsługują wszystkich klientów, sami często przeoczają możliwości zaszyte w ich procedurach. Dlatego tak ważne jest ciągłe procesowanie spraw marynarzy, częste zmaganie się z bankami i stałe monitorowanie zmian na tym runku - mówi Mirosław Król, ekspert rynku nieruchomości.
- Do każdej umowy marynarskiej należy podejść indywidualnie. Nasze doświadczenia pokazują, że im dłuższa i bardziej szczegółowa rozmowa na wczesnym etapie przygotowania transakcji, tym więcej szans na znalezienie punktu zaczepienia i opracowanie skutecznej koncepcji pozyskania kredytu. Zapraszamy do kontaktu telefonicznego lub mailowego. Chętnie spotykamy się osobiście lub zdalnie. Marynarze w trakcie rejsu piszą i dzwonią do nas także przez WhatsAppa, taka forma pozwala nam być z nimi na bieżąco w kontakcie zarówno na etapie przygotowania transakcji, jak i już w trakcie procesu kredytowego. W niektórych sprawach formalnych np. podpisania umowy kredytowej, jeśli obecność marynarza nie jest możliwa, przydatne jest posiadanie pełnomocnika umocowanego notarialnie. Pomagamy także w przygotowaniu takiego pełnomocnictwa - dodaje Mariusz Stemporowski.
Eksperci kancelarii Król i Partnerzy pozostają do dyspozycji – doświadczenie tej kancelarii to tysiące uzyskanych kredytów dla marynarzy i zaufanie klientów w całej Polsce.
