Inne

Fundacja Klasyczne Jachty, której misją jest ochrona zachowanych do dzisiaj pamiątek historii polskiego żeglarstwa i szkutnictwa, rozpoczyna "Śmiały projekt". Bohaterem jest jacht Śmiały, podopieczny Fundacji.

Celem Śmiałego Projektu jest pokazanie Polakom i żeglarzom na świecie, że nie zapomniano o początkach polskiego żeglarstwa wyprawowego, że istnieją jeszcze polskie historyczne jachty, ważne dla dziedzictwa kulturowego, o które dbamy i pielęgnujemy ich historię. Dziedzictwo kulturowe to nie tylko zabytki architektury, ale też myśl techniczna, to ostatnie zachowane jachty będące żywym świadectwem historii polskiego szkutnictwa. Historii pierwszych polskich wypraw żeglarskich i naukowych, historii naszego polskiego odkrywania świata.

Śmiały Projekt składa się z dwóch etapów. Pierwszy z nich to generalny remont jachtu po sześćdziesięciu latach służby w ośrodku żeglarskim w Trzebieży i sześciu latach wyłączenia z eksploatacji, mający na celu przywrócenie łodzi jej pierwotnej funkcji jachtu wyprawowego. Drugi etap to organizacja rejsu historyczną trasą z lat 1965-66 dookoła Ameryki Południowej, ze wschodu na zachód, przez Cieśninę Magellana.

Remont jachtu

Śmiały wymaga odbudowy. Ostatni remont przeszedł trzydzieści lat temu, a od momentu wyłączenia z eksploatacji spędził sześć lat na wodzie, spychany w coraz to dalszy kąt portu w Trzebieży, często skuty lodem. Dewastacji uległo całe wyposażenie jachtu, nie konserwowana stalowa konstrukcja skorodowała i dopiero badania prowadzone po wyslipowaniu jednostki na brzeg pozwolą ocenić stopień zniszczeń. Szacujemy, że część poszycia wymagać będzie wymiany, a cały kadłub piaskowania i malowania antykorozyjnego.

Prace kadłubowe wykorzystamy do odtworzenia oryginalnej linii pokładu z roku 1958, która poza klasyczną smukłością posiadała pewne walory przydatne podczas dalekich wypraw, a które zostały utracone podczas licznych modernizacji jachtu. Wielokrotne zalewanie wnętrza jachtu powoduje konieczność wymiany wszystkich instalacji: wody słodkiej, słonej, szarej, paliwowej i zęzowej, a przede wszystkim elektrycznej. Zniszczona drewniana zabudowa wnętrza zostanie naprawiona i przywrócona do oryginalnego wyglądu.

Z myślą o wyprawie w najdalsze i najbardziej burzliwe rejony świata zostanie zamontowany większy, mocniejszy silnik, wał i śruba napędowa. Zostaną uszyte nowe żagle, które sprostają wiatrom Ryczących Czterdziestek i Wyjących Pięćdziesiątek. Zakupimy i zamontujemy współczesny system nawigacji i komunikacji, który pozwoli żeglować bezpiecznie i da możliwość stałego kontaktu z lądem drogą satelitarną.

Wyprawa dookoła Ameryki Południowej

Nowego etap w życiu Śmiałego zainaugurujemy powtórką jego pierwszej, historycznej wyprawy, w rozbudowanej i przedłużonej wersji, na którą dawna załoga nie mogła sobie pozwolić.

Podobnie jak przed niemal sześćdziesięciu laty jacht wyjdzie wiosną z Polski, przepłynie Atlantyk aby odwiedziwszy po drodze Brazylię i Argentynę dopłynąć zimą do Ziemi Ognistej. Na najdalej na południe wysuniętym krańcu kontynentu zrealizuje niespełnione marzenie pamiętnej załogi opływając przylądek Horn – żeglarski Mount Everest. Następnie żeglując przez fiordy Patagonii skieruje się na północ ku chilijskim wyspom na Pacyfiku, a dalej do Peru, i na wyspy Galapagos. Późną jesienią, po przejściu Kanału Panamskiego, Śmiały znajdzie się na Morzu Karaibskim, gdzie będzie okazja odetchnąć po trudach oceanicznej żeglugi. Stamtąd jacht wyruszy przez Północny Atlantyk w stronę Europy, dokąd dopłynie wiosną 2024 r.

Łączność satelitarna pozwoli na regularne relacje z pokładu Śmiałego w czasie całej wyprawy. Dzięki temu wszyscy w Polsce będą mogli na żywo odkrywać razem z załogą Śmiałego ponownie wszystkie miejsca, w których jacht był niemal sześćdziesiąt lat wcześniej.

Więcej o Fundacji Klasyczne Jachty można przeczytać we wrześniowym wydaniu miesięcznika "Polska na Morzu".

Poniżej zdjęcia m.in. zęzy w mesie Śmiałego i skorodowanej części rufowej.

Komentarze   

+2 klasyczne jachty
fantastyczny pomysł tymi dawnym polskimi. podaje pod rozwagę wspaniały jacht JOSEPH CONRAD zawiaduje nim zona niezyjacego od wielu lat zbyszka szpetulskigo ale ona ma juz gdzies koło osiemdziesiatki. Ten jachl to prawdziwa historia powojennego zeglarstwa. szkota zeby sie zmarnował.

pozdrawiam serdecznie
michał dabrowski
publicysta morski. realizator filmowy zeglarz z patentami
12 marzec 2020 : 13:52 michał dabrowski Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 Słupsk do bani
W Ustce stoi piękny jacht GRYFITA,klasy opal rok budowy75, miasto Słuspsk ogłosiło przetarg bo chcą się go pozbyć, twierdząc że nie mają co z nim zrobić i będąc nieświadomym potencjału jachtu, przed laty gdy byłem nastolatkiem i mieszkałem jeszcze w Ustce (15lat temu) w czasie wakacji korzystaliśmy z jachtu każdego dnia szkoląc się i miło spędzając czas żeglując po usteckiej redzie często od rana do późnej nocy, oraz biorąc udział w licznych rejsach po Bałtyku i m. Północnym, oczywiście to wszystko za pracę poświęcona na przygotowanie jachtu do sezonu,
12 marzec 2020 : 15:28 Żeglarz Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 Tytuł
Autor - zdecyduj się, czy przez Cieśninę Magellana czy wokół przylądka Horn ? Bo w artykule podajesz dwie różne wersje ....
12 marzec 2020 : 23:03 Imię Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1 1