Inne

Dzisiaj, tj. 29 sierpnia 2016 roku mija dokładnie 40 lat od zatonięcia Otago, jachtu który jako jeden z dwóch polskich jednostek żaglowych wziął udział w pierwszych załogowych, wokółziemskich regatach "Whitbread Round The World Race". Pod dowództwem kpt. Zdzisława Pieńkawy, zajął w nich 13. miejsce.

Otago został zbudowany w 1959 roku w Stoczni Gdańskiej im. Lenina i należał do Jachtklubu Stoczni Gdańskiej. O długości 18m, szerokości 4m i powierzchni ożaglowania 144 m2 był jednym 6 jachtów typu J-140.

Pierwsze takie regaty

Zamiary zorganizowania regat "Whitbread Round The World Race" ogłoszono w Londynie, w maju 1972 roku. Ponad rok później, 8 września 1973 roku na starcie czteroetapowych regat ustawiło się łącznie 18-ście jachtów z Francji, Wielkiej Brytanii, Włoch i dwa z Polski: Otago i 14-metrowy Copernicus. Załogi wypłynęły z Portsmouth przez Kapsztad, Sydney, Rio de Janeiro i ponownie do Portsmouth. 

Jacht Otago dowodzony był przez jednego z najsłynniejszych gdańskich żeglarzy kpt. Zdzisława Pieńkawę. Wraz z załogą: Witoldem Ciecholewskim, Zygmuntem Choreniem, Bohdanem Berggrünem, Iwoną Pieńkawą, Kazimierzem Kurzydło, Edwinem Trzosem, Stanisławem Jakubczykiem i Adamem Michelem, przepłynął 29549 mil morskich w czasie 203 dni i 22 godzin, i zajął tym samym 13-ste miejsce. 

Czytaj także: Kolejna tablica w Alei Żeglarstwa Polskiego w Gdyni
Czytaj także: Nie mam czasu na żeglowanie! Rozmowa z Zygmuntem Choreniem

Po wyścigu wydano dwie książki relacjonujące regaty autorstwa: Iwony Pieńkawy "Otago, Otago, na zdrowie" oraz Zdzisława Pieńkawy "Żeglarski maraton: Otago w wokółziemskich regatach Whitbread".

Regaty organizowane są co trzy lata, ale już pod nazwą Volvo Ocean Race. 

Jacht w skałach

W 1976 roku rozpoczął się rejs wyczynowy Otago. Jacht z dziewięcioosobową załogą wypłynął z Gdyni do Archangielska, a następnie do Murmańska, gdzie próbowano uporać się z powstałą w międzyczasie awarią rozruchu silnika - bezskutecznie. Otago kontynuował rejs w kierunku Wyspy Niedźwiedziej, gdzie zawinął 15 sierpnia. Załodze jachtu zaoferowano tam części zamienne do uszkodzonego silnika, ale ich wymiana nie miała nastąpić od razu. W związku z informacjami o korzystnym wietrze zadecydowano o zrzuceniu kotwicy w Zatoczce Herwigshamn, położonej w Północnej części Wyspy Niedźwiedziej, między przylądkami od wschodu Kap Pasadowsky, a od zachodu Gravodde. Jednak w nocy 17 sierpnia, wbrew wcześniejszym ustaleniom, zmienił się kierunek wiatru, który wraz z falą spowodował wyrwanie kotwicy i wyrzucenie jachtu na półkę skalną.

Załodze nic się nie stało - do Polski przetransportował ją okręt hydrograficzny Marynarki Wojennej ORP Kopernik, który wracał do kraju z rejsu naukowo-badawczego. Na wyspie pozostał jedynie kapitan, który załatwiał formalności związane z przybyciem statku ratowniczego Salvator

Niekorzystne warunki pogodowe i położenie spowodowały, że jacht ściągnięto dopiero 29 sierpnia. W wyniku uszkodzenia poszycia kadłuba Otago zatonął w ciągu 10 minut od uwolnienia na głębokości 12m. 

Szczegółowo o okolicznościach wypadku i akcji ratowniczej można przeczytać tutaj >>> Na stronie znajduje się także orzeczenie Izby Morskiej w Gdyni z 25 października 1976 roku.

AL, Źródło: NMM, rejsymorskie.net (na pdst. Konferencja Bezpieczeństwa 1982, Biblioteka COZ PZŻ im A Benesza Trzebież, Kpt. Andrzej Rościszewski, AZS - Akademicki Klub Żeglarski - Warszawa)
Fot.: Archiwum prywatne
Video: ukwebcast, Remigiusz Zakrzewski/youtube

1 1 1 1

Newsletter