Zastygły kilka lat temu, kiedy to wyłączono je z eksploatacji. Trzy najstarsze portowe żurawie, stojące na nabrzeżu Starówka, są obecnie pod opieką Muzeum Narodowego w Szczecinie. Niczego już nie przeładują, ale pojawił się pomysł na ich ożywienie. Wydobyte z mroku mogą być atrakcją turystyczną i pełnić rolę edukacyjną.
- Chcemy, by to miejsce żyło, by te stare dźwigi na nabrzeżu śpiewały, grały i tańczyły - mówiła ponad rok temu Laura Hołowacz, dyrektor CSL Internationale Spedition, podczas rozpoczęcia prac renowacyjnych w zabytkowym budynku na Łasztowni. Wkrótce będzie on nową siedzibą jej firmy oraz centrum społeczno-kulturalno-biznesowym.
Jak się okazuje, słowa o dźwigach nie były przenośnią. Pomysłem na ożywienie trzech zabytkowych żurawi Laura Hołowacz podzieliła się ze Stefanem Falkiewiczem, szefem spółki Live TV Systems, a ten postanowił go zrealizować.
- Dźwigi stoją bezużyteczne, a mogą być niesamowitym atutem turystycznym - podkreśla L. Hołowacz. - Łasztownia to cudowne miejsce, które należy wypromować. Są grające fontanny, a dlaczego nie dźwigi?
Czy będą grać, nie wiadomo, ale przede wszystkim mają być oświetlone. I to nie byle jak.
- W tych symbolach portu jest moc - uważa S. Falkiewicz. - Choć w ciągu dnia są dobrze widoczne, wieczorem giną w mroku. Proponujemy je na stałe podświetlić. Rozważamy kilka pomysłów, również oświetlenia artystyczno-funkcjonalnego, np. kolor światła i jego intensywność mogłyby się zmieniać w zależności od siły wiatru, temperatury czy wilgotności powietrza.
Najprostsze w wykonaniu byłoby ustawienie paru reflektorów w pobliżu. Możliwe, że tak będzie na początku, a efektowniejsze, ale bardziej skomplikowane technicznie rozwiązania zostaną wprowadzone później. Przemawia za tym fakt, że nabrzeże jest teraz i będzie w najbliższej przyszłości placem budowy. W sasiedztwie dźwigów powstaje port jachtowy, a później na Starówce ma być budowane Muzeum Morskie.
- Na razie trwa ustalanie koncepcji - zaznacza S. Falkiewicz. - Badamy możliwości i tworzymy studium wykonalności projektu. Wymaga on pogodzenia interesów różnych instytucji i firm, uwzględnienia przepisów itd. Logistycznie i organizacyjnie to dość trudne zadanie, ale do wykonania.
Jednym z pomysłów jest też przygotowanie multimedialnych lekcji, prezentujących wykorzystanie zasad fizyki w konstrukcji dźwigów portowych. Taka edukacyjna idea wpisuje się w rolę przyszłego Muzeum Morskiego.
Jak twierdzą inicjatorzy ożywienia dźwigów, pomysł znalazł akceptację u dyrekcji Muzeum Narodowego.
ek
