Inne

Amicus Poloniae, czyli Przyjaciel Polski - takie wyróżnienie otrzymał Aleksander Doba. Kajakarz z Polic, który samotnie przepłynął Atlantyk, specjalną nagrodę odebrał w czwartek od ambasadora RP w Waszyngtonie. Przyznawana jest ona m.in. za promocję Polski w Ameryce.

Ryszard Schnepf, polski ambasador w Waszyngtonie podkreślił, że Doba w pełni zasłużył na wyróżnienie.

- Podziwiamy pana za bohaterstwo. Ten wyczyn pięknie wpisuje się w politykę promocji Polski w Stanach Zjednoczonych. Dzięki niemu było o nas głośno. Przede wszystkim o panu, ale też o Polsce - mówił Schnepf.

Doba podkreślił, że swoim wyczynem reprezentuje nie tylko Polskę, ale też Police, z których pochodzi. Podczas odbierania nagrody kajakarz zaprezentował koszulkę z herbem miasta i trasą wyprawy.

- W trakcie podróży były zarówno awarie sprzętu, jak i silny przeciwny wiatr, a także rekiny. Były zaciekawione i stukały w kajak. Ale z racji tego, że kajak był od nich znacznie większy, to czułem się bezpiecznie - opowiadał Doba.

Aleksander Doba swoją transatlantycką wyprawę zakończył niespełna tydzień temu. Na oceanie przebywał ponad pół roku.

W tym czasie pokonał dziewięć tysięcy kilometrów. Swoją podróż rozpoczął w portugalskiej Lizbonie, a zakończył na amerykańskiej Florydzie. To drugi taki wyczyn 67-latka.

Trzy lata temu przepłynął Atlantyk tym samym kajakiem. Dokonał tego w 99 dni na trasie z Dakaru do wybrzeża Brazylii. 

 

1 1 1

Źródło:

Waluta Kupno Sprzedaż
USD 3.6182 3.6912
EUR 4.2232 4.3086
CHF 4.5137 4.6049
GBP 4.8868 4.9856

Newsletter