Po długiej i ciężkiej chorobie zmarł Andrzej Grześkowiak, publicysta i propagator gospodarki morskiej. Pisał do prasy branżowej, ale przed laty związanym był z czołowymi szczecińskimi dziennikami i periodykami. Ale przede wszystkim prezentował sprawy morza dziennikarzom z głębi kraju.
Andrzej urodził się 22 października 1938 r. w Bydgoszczy. Ukończył Wyższą Szkołę Ekonomiczną. Absolwent Studium Dziennikarskiego w Poznaniu. Zaczynał w redakcji „Ilustrowanego Kuriera Polskiego” w Bydgoszczy, od reportera przez redaktora technicznego, depeszowca, kierownika działu miejskiego do sekretarza redakcji.
"Po przyjeździe do Szczecina i etatowym związaniu się z Polską Żeglugą Morską, pełnił funkcję rzecznika prasowego i red. naczelnego miesięcznika „Bryza”. Współpracował ze szczecińskimi mediami, m.in. „Głosem Szczecińskim”, tygodnikiem „Morze i Ziemia” oraz ośrodkiem TV. Materiały poświęcone problematyce morskiej publikował w kilkunastu krajowych dziennikach i tygodnikach" - czytamy na witrynie SDRP. Był m.in. korespondentem "Polskiej Gazety Transportowej".
Jednak Andrzej zostanie także zapamiętany jako niezmordowany propagator morza. Jako wiceprzewodniczący, a potem szef Klubu Publicystów Morskich przez wiele lat organizował wyjazdy w Polskę i za granicę. Podczas tych eskapad dziennikarze odwiedzali firmy i instytucje branży morskiej, a potem pisali o problematyce w gazetach regionalnych. Dzięki niemu morze miało szansę dotrzeć pod strzechy. Niezapomniany był np. wyjazd na platformę wiertniczą, czy do rosyjskiego Bałtijska.
Wielokrotnie wyróżniany i nagradzany. Odznaczony m.in. Złotym Krzyżem Zasługi, złotymi odznakami „Zasłużony Pracownik Morza”, „Zasłużony Obywatel m. Bydgoszczy”, „Zasłużony dla Ziemi Gdańskiej”, a także „Słupskiej” i „Koszalińskiej”.
