Kiedy dwa lata temu Jerzy Radomski powrócił na jachcie Czarny Diament do Polski wszyscy pytali go, czy zamierza napisać książkę o swoich przygodach. Napisał! I to jaką! Powstała jedna z najniezwyklejszych publikacji żeglarskich, nie tylko chyba w skali naszego kraju.
Jerzy Radomski to legenda polskiego żeglarstwa. Przez ponad trzydzieści lat pływał po morzach i oceanach świata, pokonując na swoim jachcie Czarny Diament 240 tysięcy mil morskich! W podróżach towarzyszyły mu psy. Najpierw, przez trzynaście lat, Burgas, potem, przez dziewiętnaście lat, Bosman. Burgas był pierwszym bodaj psem, który na pokładzie polskiego jachtu opłynął świat dookoła. I to właśnie im, swoim najwierniejszym – jak sam mówi – załogantom, poświęcił Radomski książkę. Znakomity pomysł, jeszcze lepsze wykonanie!
Powstała barwna opowieść, miejscami zabawna, miejscami wzruszająca, daleka od tego co zwykle piszą żeglarze o swoich rejsach. Śmiało sięgnąć po nią mogą także ci, którzy nie interesują się morzem, bo wspomnienia Radomskiego można przeczytać po prostu jako historię jego wielkiej przyjaźni z ukochanymi psiakami. Warto podkreślić, że autorowi udało się uniknąć taniego sentymentalizmu, na którego rafy nie pozwoliła mu zdryfować redaktorka i pomysłodawczyni książki Dorota Kobierowska-Dębiec. Wielkie brawa!
„Burgas i Bosman. Psy z Czarnego Diamentu”, Jerzy Radomski, Wydawnictwo Bernardinum (www.bernardinum.com.pl), str. 215
