W podkołobrzeskich Sianożętach utonął 44-letni Krzysztof P. i jego 17-letni syn. Drugi z synów, 12-latek omal także nie stracił życia.
Cała trójka przyjechała na rodzinne wakacje z Głuszyc. Do tragedii doszło na niestrzeżonym kąpielisku. Mimo silnego wiatru i wysokich fal Krzysztof P. wszedł do morza ze swoimi synami. W pewnym momencie jedna z fal podmyła nogi młodszego chłopca i zdryfowała go w kierunku falochronu. Na ratunek rzucił się natychmiast starszy brat i ojciec. Krzysztof P. wydobył syna spod wody, ale sam znalazł się pod nią. Podobny los spotkał starszego z chłopców.
Na miejscu pojawili się ratownicy WOPR, którzy po krótkich poszukiwaniach wyciągnęli z morza mężczyznę. Mimo reanimacji prowadzonej przez znajdujących się w tym czasie na plaży lekarzy, jego życia nie udało się uratować. Ciała siedemnastolatka nie odnaleziono. Wczoraj nadal trwały jego poszukiwania.
