Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo podtrzymuje, że jesienią powinno nastąpić pierwsze wydobycie ze złoża Skarv na Norweskim Szelfie Kontynentalnym.
Ropa naftowa i gaz ziemny będą pozyskiwane za pomocą pływającej platformy - jednej z największych i najnowocześniejszych tego typu jednostek na świecie.
Armatorem FPSO "Skarv" (po norwesku "Kormoran") jest koncern paliwowy BE Kadłub oraz główne moduły zostały zbudowane w koreańskim Samsung Heavy Industries na wyspie Geoje, natomiast końcowe prace wykonano w stoczni Aker Stord.
Pływająca platforma ma długość 294,6 m, szerokość 50,6 m, zanurzenie podczas holowania wynosi 12,2 m, a nośność -128 tys. ton. Wiosną tego roku dotarła do Norwegii. Platforma to kombinat petrochemiczny i elektrownia w jednym. Wydobyta i poddana wstępnej obróbce (przygotowaniu do transportu) ropa na pokładzie FPSO "Skarv" przeładowywana będzie na zbiornikowce. Z kolei gaz ziemny ok. 80-kilometrowym rurociągiem trafi do systemu transportowego pola Asgard.
Warto dodać, że wśród budujących FPSO "Skarv" byli Polacy. Będą też na niej pracować. Zagospodarowanie złoża Skarv to największa inwestycja realizowana w ostatnim czasie w Norwegii. PGNiG - poprzez swoją firmę córkę PGNiG Norway - ma w nim 12 proc. udziałów. Dwa razy tyle ma ich BP, który pełni rolę operatora. W przedsięwzięciu biorą też udział Statoil oraz E.ON Ruhrgas.
- Wydobycie ze złoża Skarv może ruszyć jesienią - potwierdził niedawno Sławomir Hinc, wiceprezes PGNiG.
Spółka podawała wcześniej, że z norweskiego złoża w 2012 r. popłynie 0,4 mln ton ropy i 0,4 mld metrów sześciennych gazu. Całkowity koszt zagospodarowania złoża wynosi 35,5 mld koron norweskich. PGNiG ma wydać 2,1 mld złotych.{jathumbnail off}
Inne
"Kormoran" na szelfie
22 sierpnia 2011 |
Źródło:
