Na gospodarce morskiej skupili się w sobotę politycy Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Konferencję dotyczącą przyszłości tej branży zorganizowali w Szczecinie - z przedstawicielami zainteresowanych firm dyskutowali podczas rejsu statkiem "Dziewanna".
- Nasza granica morska to ponad 500 kilometrów, to nasze okno na świat - mówił Grzegorz Napieralski, przewodniczący SLD. - Widzimy, że obecna władza PO i PSL zapomniała o gospodarce morskiej, odwróciła się plecami do morza, traktuje to bardzo pobieżnie. Chcemy dziś zwrócić uwagę na to, jak ważna jest gospodarka morska. Wiemy, że każe miejsce pracy w stoczni generuje kolejne miejsca pracy - mnóstwo firm, które kooperują zatrudniają ludzi, napędzając całą gospodarkę. Chcemy porozmawiać dziś z branżą morską o tym, co trzeba zrobić by wykorzystać tę wielką szansę
Przewodniczący SLD w Zachodniopomorskiem Dariusz Wieczorek dodał, że naukowy patronat nad konferencją "Gospodarka morska i transport szansą na rozwój" objęła prof. Czesłwa Christowa. Do udziału zaproszono przedstawicieli wielu firm z branż. Spotkanie zorganizowano na statku Dziewanna. Na konferencji prasowej Grzegorz Napieralski zapewniał ż jego partia ma program i jest przygotowana do rządzenia krajem.
- Chcemy przekonać Polaków, że w SLD są fachowcy, że mamy wizję i plan rządzenia - podkreślał Napieralski.
Lider SLD powiedział, że martwi go absolutna bierność rządu w sprawach gospodarczych. Sceptycznie ocenił zapewnienia premiera Donalda Tuska o dobrym przygotowaniu Polski na ewentualne zawirowania na światowych rynkach.
- Boję się takich zapewnień - mówił G. Napieralski. - Też chciałbym, aby Polska był krajem wolnym od kryzysu, ale na ile wiarygodne są zapewnienia premiera?
Szef Sojuszu przypomniał, że uspokajanie i obietnice pojawiają się zazwyczaj w związku z kampanią wyborczą, ale już po niej podnoszony jest VAT, rząd majstruje przy emeryturach, czy też zwiększa deficyt budżetowy.
{jathumbnail off}
Inne
SLD na falach
08 sierpnia 2011 |
Źródło:
