Jaki jest prawdziwy powód prywatyzacji? - pytała się Ewa Koś, radna klubu SLD w sejmiku województwa. We wtorek rozgorzała dyskusja nt. przekształcenia publicznej przychodni portowej w Szczecinie w spółkę pracowniczą.
Zarząd województwa i pracownicy przychodni portowej, którzy przyszli wczoraj na sesję sejmiku, byli za przekształceniem publicznej przychodni portowej (leżącej w gestii zarządu województwa) w spółkę pracowniczą.
- Portowy Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej realizuje zadania, które nie mieszczą się w zadaniach samorządu województwa, to m.in. podstawowa opieka zdrowotna - mówił wicemarszałek Marek Hok (PO).
Swoje zastrzeżenia zgłaszała jednak opozycja.
- Nie jesteśmy przeciwni prywatyzacji przychodni, ale zaproponowany projekt uchwały budzi nasze zastrzeżenia – mówiła w imieniu klubu radnych SLD Ewa Koś. Sojusz uważa, że nie są zabezpieczone interesy pracowników.
- Mamy do czynienia z wielkim cwaniactwem, w które panie zostały wmanewrowane - Dariusz Wieczorek (SLD) mówił do zgromadzonych pielęgniarek. - SLD jest za przekształceniem tej placówki, ale musi to być zrobione uczciwie i na jasnych zasadach. - Ta uchwała nie zabezpiecza państwa interesów – wtórował Leszek Dobrzyński (PiS).
- Jesteśmy świadomi swojej decyzji. Chcemy rozwijać zakład. Chcemy stworzyć spółkę pracowniczą - deklarowała z kolei Izabela Zęgota ze Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych. - Nadmiar troski z państwa strony będzie dla nas szkodliwy - dodała. Głosowanie poszło po myśli personelu medycznego i zarządu województwa. Za likwidacją publicznej przychodni było 18 radnych, przeciw - ośmioro.
Spółka pracownicza chce w przyszłości wykupić od Zarządu Portów Morskich Szczecin i Świnoujście budynek przy ul. Energetyków, w którym dziś na zasadach dzierżawy mieści przychodnia.
Obecnie z przychodnią związanych jest około 150 pracowników na podstawie umów o pracę lub innych form świadczenia usług.{jathumbnail off}
Inne
Zadyma wokół przychodni portowej
29 czerwca 2011 |
Źródło:
