Z braku znamion przestępstwa umorzono śledztwo w sprawie tzw. afery stoczniowej - podała Prokuratura Apelacyjna w Warszawie. Resort skarbu - który wiele razy podawał, że nie było żadnej "afery stoczniowej" - jest zadowolony.
Informując o umorzeniu, prok. Jacek Mularzuk nie podał żadnych bliższych szczegółów.
- Ministerstwo Skarbu Państwa jest zadowolone z umorzenia śledztwa w sprawie tzw. afery stoczniowej - powiedział rzecznik resortu Maciej Wewiór. - To dowód na to, że nie było żadnych nieprawidłowości w tym procesie.
Prokuratura sama podkreśla, z tego co słyszałem, że Skarb Państwa bardzo się starał, by pozyskać inwestorów. Natomiast wszystko odbywało się w granicach prawa.
Jak powiedział były szef "S" w stoczni szczecińskiej Krzysztof Fidura, trudno mu komentować decyzję prokuratury z powodu braku szczegółowej wiedzy.
- Dla związkowców sprawa sprzedaży stoczni od początku wydawała się "ciemna". Nie mieliśmy możliwości kontrolowania tego procesu. Wydaje się, że wątek sprzedaży stoczni powinien być dokładnie sprawdzony, szczególnie w kontekście inwestora katarskiego - dodał Fidura.{jathumbnail off}
Inne
Nie było afery stoczniowej?
04 lipca 2011 |
Źródło:
