W tym roku będzie trochę mniej niż w ubiegłym zawinięć statków wycieczkowych w Szczecinie. Sezon rozpocznie rzeczny „Johannes Brahms”, który spodziewany jest przy Wałach Chrobrego 25 kwietnia. W 2010 roku pełnomorskie statki odwiedziły Szczecin 12 razy, w bieżącym przypłyną tylko trzy duże wycieczkowce.
Rzeczny cruiser Mv „Johannes Brahms” rozpocznie i zakończy tegoroczny sezon wycieczkowców w Szczecinie. Statek, który w zeszłym roku cumował przy Wałach Chrobrego aż 24 razy, w tym odwiedzi nas tylko dziewięciokrotnie: 25 kwietnia, 4 i 9 maja oraz sześć razy po wakacjach (12 października zamknie sezon). Latem będzie kursował na trasie Gdańsk-Kaliningrad – przez deltę Wisły i Zalew Wiślany, zaplanowano 14 takich rejsów.
Nie oznacza to, że zainteresowanie Szczecinem wśród tzw. touroperatorów rzecznych wycieczek zmalało. Niektóre ze statków odwiedzą nas częściej niż przed rokiem. Łącznie awizowanych jest na ten sezon 89 zawinięć śródlądowych wycieczkowców. Należą do armatorów niemieckich, francuskich i szwajcarskich.
Mniej będzie wizyt statków morskich. Przypomnijmy, że w ub. roku podziwialiśmy je w Szczecinie aż 12 razy. Były to: „Alexander von Humboldt”, „Braemar”, „Silver Cloud”, „Seabourn Sojourn”, „Athena”, „Black Watch”, „Delphin Voyager” oraz „Saga Pearl 2”.
– Na 2011 rok zaplanowane są tylko trzy zawinięcia morskich wycieczkowców – informuje Grzegorz Włoch z zarządu Polsteam Shipping Agency. – Tak samo było w roku 2009.
Przy nabrzeżu Polskim zacumują „Amadea” (27 maja) i „Spirit of Adventure” (11 czerwca), a przy Bulwarze Chrobrego – „Silver Cloud” (17 sierpnia).
Warto dodać, że rozkłady rejsów tych dużych statków są przygotowywane na dwa-trzy lata z góry. O tym, czy część z odwiedzających Szczecin w 2010 roku powróci, okaże się dopiero w następnych sezonach.
Z pewnością nieprędko zobaczymy ponownie superluksusowy „Seabourn Sojourn”. Ze względu na wielkość, podobnie jak inne pełnomorskie wycieczkowce, musiał cumować przy nabrzeżu w porcie. Tymczasem jego pasażerowie woleliby zejść na ląd w centrum miasta. Niestety, nabrzeże przy Wałach Chrobrego nie jest do tego przystosowane. Przydałaby się jego przebudowa, a następnie pogłębienie miejsca dla przyjmowania dużych jednostek – również okazjonalnie żaglowców czy okrętów marynarki wojennej.
(ek){jathumbnail off}
Inne
Tylko trzy morskie
03 marca 2011 |
Źródło:
