Do opamiętania się wezwali w swojej petycji posłankę Renatę Zarembę związkowcy z „Solidarności” przy Polskiej Żegludze Morskiej. Niepokój o dalszy los tej firmy wyrazili szczecińscy radni. Ich obawy budzi też sytuacja Szczecińskiej Stoczni Remontowej „Gryfia” SA. Na poniedziałkowej nadzwyczajnej sesji radni przyjęli stanowiska w obronie obu zakładów.
Grupa pracowników PŻM w poniedziałek rano manifestowała przed biurem posłanki Renaty Zaremby (PO). Jako jedyna spośród wszystkich parlamentarzystów z naszego regionu opowiada się ona, wbrew woli załogi, za przekształceniem przedsiębiorstwa – z państwowego w spółkę.
Paweł Kowalski, przewodniczący „Solidarności” przy PŻM, złożył w biurze R. Zaremby skierowaną do niej petycję. Są tam postulaty pracowników, którzy nie chcą obecnie zmian, gdyż Grupa PŻM jest w trakcie największego w swojej historii programu inwestycyjnego.
Get Adobe Flash player
Argumenty za wyłączeniem szczecińskiego armatora z katalogu przedsiębiorstw państwowych, które mają być do końca 2012 r. skomercjalizowane, przedstawił później na nadzwyczajnej sesji Rady Miasta kpt. ż.w. Mirosław Folta, przewodniczący Rady Pracowniczej PŻM.
– Apelujemy o odstąpienie od doktrynalnego podejścia – mówił M. Folta. – Nie chcemy rewolucji, oczekujemy dialogu. A przede wszystkim domagamy się, by dano nam możliwość spokojnego realizowania planu inwestycyjnego.
Obecny na sesji senator PiS-u Krzysztof Zaremba zadeklarował, że jeżeli rządowa ustawa trafi do Senatu, zgłosi poprawkę wyłączającą PŻM z komercjalizacji. Podał też przykłady przedsiębiorstw państwowych dobrze funkcjonujących przez wiele lat we Francji czy Norwegii. K. Zaremba wcześniej skierował pismo do ministra skarbu Aleksandra Grada, w którym żąda odstąpienia od planów komercjalizacji armatora.
Radni jednogłośnie przyjęli stanowisko w sprawie zmiany statusu PŻM. Apelują w nim do parlamentarzystów o rezygnację z dogmatycznych rozstrzygnięć. Podkreślają też, że PŻM to ostatni duży zakład pracy w naszym regionie pozostający w dobrej sytuacji ekonomicznej i stanowiący wizytówkę miasta na świecie.
Na wniosek organizacji związkowych działających w Szczecińskiej Stoczni Remontowej „Gryfia” SA radni przyjęli też stanowisko w sprawie sytuacji w tym zakładzie.
– W stoczni dzieje się bardzo źle – alarmował Bolesław Gronkowski z Wolnego Związku Zawodowego Pracowników Gospodarki Morskiej w „Gryfii”. – Firma przynosi straty, zmienił się prezes, minęły trzy miesiące i - mimo obietnic wiceprezesa funduszu MARS - nie ma kredytu.
Obawy załogi remontówki podzielili radni. W przyjętym stanowisku zwracają się do premiera o podjęcie działań zmierzających do zmiany postępowania właściciela stoczni – zamkniętego funduszu inwestycyjnego MARS utworzonego przez Agencję Rozwoju Przemysłu.
(ek){jathumbnail off}
Inne
Wezwali posłankę do opamiętania się
18 stycznia 2011 |
Źródło:
