Inne
Dorośli nie zostawiają dużej nadziei 36 gimnazjalistom ze "Szkoły pod Żaglami", którzy musieli opuścić pokład Chopina w angielskim porcie w Falmouth. Problemy z naprawą uszkodzonego podczas sztormu żaglowca, decyzja PZU - ubezpieczyciela statku, który nie chce płacić za remont żaglowca, a ostatnio aresztowanie jednostki na wniosek właściciela holownika, pomagającego Chopinowi w dotarciu do portu, oznaczają, że w tym roku szkolnym rejs nie będzie kontynuowany.

- Za trzy dni holowania rybacy żądają 300 tysięcy dolarów - mówi kapitan Krzysztof Baranowski ze "Szkoły pod Żaglami". - Tymczasem wezwany przez armatora holownik policzył sobie po 9 tysięcy euro dziennie. Problem w tym, że angielscy rybacy nie chcieli już oddać holu. Ich żądania opierają się na wersji, że doszło do "ratowania majątku", a nie ratowania życia.

Na razie trwają rozmowy z rybakami. Armator wynajął już do negocjacji brytyjskiego prawnika. Jednak zatrzymanie Fryderyka Chopina w angielskim porcie opóźnia także rozpoczęcie remontu.

- Z ubezpieczycielem żaglowca, czyli z PZU, spotkamy się w sądzie - twierdzi kpt. Dominik Piotrowski z biura armatorskiego Fryderyka Chopina. - Remont jednak może się rozpocząć już wkrótce, pod warunkiem że załatwimy sprawę z holownikiem. Podpisanie w środę umowy z miastem Szczecin daje nadzieję na szybkie rozwiązanie problemu.

Władze Szczecina zaoferowały armatorowi perspektywę otrzymania ok. 2 mln zł za promowanie miasta na żaglach. Według umowy, przez trzy lata Fryderyk Chopin będzie czarterowany każdego roku na trzy miesiące, a za dzień czarteru płaci się około 10 tys. zł. Z taką obietnicą armator może wystąpić o kredyt na remont. Prace remontowe podejmie, po zwolnieniu z aresztu i przeholowaniu jednostki do polskiego portu, na korzystnych warunkach stocznia w Szczecinie.

Co to jednak oznacza dla gimnazjalistów, dla których rejs w "Szkole pod Żaglami" był nagrodą za roczną pracę jako wolontariusze w hospicjach i ośrodkach Caritasu?

- Zrobimy wszystko, by nie zawieść młodzieży - deklaruje kapitan Krzysztof Baranowski. - W przyszłym tygodniu zamierzam się spotkać z bardzo poważnym sponsorem, który deklaruje pomoc w kontynuowaniu rejsu. Jeśli wszystko pójdzie po mojej myśli, będę mógł zaoferować gimnazjalistom powtarzanie roku w "Szkole pod Żaglami". Niewykluczone, że już we wrześniu 2011 roku młodzi ludzie wypłyną w kolejny rejs .

Kapitan Baranowski nie wyklucza, że w razie problemów z wyremontowaniem Chopina rejs mógłby się odbyć na innym żaglowcu. Choć za wcześnie jeszcze na ostateczne deklaracje, to nieoficjalnie wiadomo, że w grę wchodzi Pogoria.


Dorota Abramowicz{jathumbnail off}
1 1 1

Źródło:

Waluta Kupno Sprzedaż
USD 3.6182 3.6912
EUR 4.2232 4.3086
CHF 4.5137 4.6049
GBP 4.8868 4.9856

Newsletter