Umowę o 3-letniej współpracy Szczecina z armatorem żaglowca Fryderyk Chopin chce podpisać prezydent Piotr Krzystek.
Jak mówił dziś podczas spotkania z dziennikarzami, porozumienie dotyczyłoby czarterowania jednostki na regaty. Dodatkowo miasto chciałoby ściślej związać żaglowiec z naszym miastem - to gwarantowałaby z kolei umowa promocyjna.
Podczas dzisiejszego spotkania przedstawiciel armatora - Europejskiej Wyższej Szkoły Prawa i Administracji - mówił także o aktualnej sytuacji jednostki, która wczoraj została aresztowana w angielskim porcie.
- Szczecin nie może po prostu przekazać pieniędzy na remont statku, bo Fryderyk Chopin należy do prywatnego armatora - mówi prezydent Szczecina Piotr Krzystek. - Dlatego miasto zaproponowało armatorowi współpracę. Chcemy w ten sposób spełnić naszą obietnicę pomocy Fryderykowi Chopinowi, jednostce, której portem macierzystym jest Szczecin; jednostki, którą chcemy bardzo mocno wykorzystywać do promocji naszego miasta.
Umowa zostałaby zawarta na 3 lata. Dodatkowo na żaglach Chopina umieszczony byłby szczeciński Gryf.
Wczoraj Żaglowiec "Fryderyk Chopin" został zabezpieczony na poczet roszczeń, których domaga się firma holująca go do portu Falmouth. Załoga holownika chce za to 300 tysięcy dolarów. Armator, który uważa, że koszt holowania jest kilkakrotnie niższy, poinformował dziś, że będzie starał się w ciągu najbliższych dni zawrzeć ugodę z załogą holownika.
W ciągu najbliższych dni do sądu trafi także pozew przeciwko PZU, które nie chce wypłacić odszkodowania za zniszczone maszty.
Miłosz Gocłowski{jathumbnail off}
Inne
Prezydent Krzystek chce współpracy z armatorem Chopina
09 grudnia 2010 |
Źródło:
