Blisko 180 mln zł Urząd Morski w Słupsku na zabezpieczenie brzegu morskiego na wschód od Darłowa. Urząd stara się o kolejne gigantyczne fundusze, m.in. na ratowanie plaży w Ustce.
W ramach projektu ma ją zostać zabezpieczone okolice jeziora Kopań.
– Nie, nie ma to nic wspólnego z elektrownią atomową – zaprzeczał wczoraj Stanisław Gawłowski, wiceminister och rony środowiska, rodowity dar łowianin.
– To po prostu najbardziej zagrożony teren – udowadniał Tomasz Bobin, dyrektor Urzę du Morskiego w Słupsku, też mieszkaniec Darłowa.
– Ja się bardzo cieszę, że wreszcie plaże i tereny za wydmą będą bezpieczne – dodawał Arkadiusz Klimowicz, burmistrz Darłowa.
Pieniądze – dokładnie 178,2 miliona złotych – to unijne wsparcie. Wszystkie prace od Darłowa na wschód mają jed nak kosztować 210 milionów złotych. Brakującą kwotę dołoży budżet państwa. Samorządy nie wyłożą na to ani grosza. Początek robót – przyszły rok. Zakończenie – rok 2012.
– To będzie największa taka inwestycja w powojennej historii naszego kraju – mówił dyrektor Bobin. – I mamy jeszcze w zanadrzu kilka następnych – poinformował.
Prace w okolicach jeziora Kopań mają polegać na modernizacji istniejącego falochronu, remoncie systemu 53 drewnianych ostróg brzegowych oraz dobudowie kolejnego odcinka wału przeciwsztormowego na mierzei jeziora Kopań. Na cały wał – istniejący i planowany – rzucona jeszcze będzie kamienna opaska o grubości ponad metra i długości 9 kilometrów.
Czy to wystarczy do ochrony brzegu? – Musi, na następne kilkadziesiąt lat mamy problem z głowy – potwierdzili minister, dyrektor i burmistrz.
Co w zanadrzu ma jeszcze Urząd Morski?
– Składamy projekty na ochronę wybrzeża w okolicach poligonu w Wicku, projekt na zabezpieczenie terenów w okolicach jeziora Bukowo oraz ochronę Ustki, Łeby i Rowów – poinformował Adam Borodziuk, dyrektor ds. technicznych w Urzędzie Morskim w Słupsku. Każda z tych inwestycji ma kosztować ponad 200 milionów złotych. Pieniądze – jeśli się znajdą – to tylko na jedną z nich. Jeszcze nie wiadomo na którą.
W minionym tygodniu dyrektor Borodziuk prowadził konsultacje w Ustce w sprawie wyboru koncepcji ochrony brzegu w rejonie usteckiej plaży wschodniej. Mają tu tak że powstać nowe ostrogi i – co stanowi novum – sztuczna bariera betonowa o długości ponad kilometra, ciągnąca się równolegle do plaży, w odległości 220 metrów od brzegu. Także ta inwestycja ma na kilka dziesięcioleci zapobiec niebezpieczeństwu wdarcia się morza w głąb lądu i podmycia np. usteckiej promenady. Jednak decyzja, czy będzie sfinansowana, zapadnie dopiero w perspektywie najbliższych kilku miesięcy.
Jakub Roszkowski{jathumbnail off}
Inne
180 milionów na ratowanie pomorskich plaż
04 sierpnia 2010 |
Źródło:
