Sytuacja lodowa na obszarze północnego Bałtyku zwanym Morzem Alandzkim wróciła do normy.
W poprzednim tygodniu silne wiatry spowodowały spiętrzenie i wzrost nacisku mas lodu w tej części Bałtyku, co skutkowało uwięzieniem wielu statków w lodach.
Ciśnienie lodów było tak duże, że problemy z poruszaniem się miały nawet lodołamacze.
Szwedzka Administracja Morska skrytykowała armatorów za to, że nie dostosowali się do ogłaszanych ostrzeżeń.
Z kolei armatorzy odrzucają te oskarżenia, twierdząc, że ostrzeżeń nie było, a zakaz ruchu wprowadzono dopiero po tym kiedy w lotach utknęły promy Finnlink i Amorella.
{jathumbnail off}
W poprzednim tygodniu silne wiatry spowodowały spiętrzenie i wzrost nacisku mas lodu w tej części Bałtyku, co skutkowało uwięzieniem wielu statków w lodach.
Ciśnienie lodów było tak duże, że problemy z poruszaniem się miały nawet lodołamacze.
Szwedzka Administracja Morska skrytykowała armatorów za to, że nie dostosowali się do ogłaszanych ostrzeżeń.
Z kolei armatorzy odrzucają te oskarżenia, twierdząc, że ostrzeżeń nie było, a zakaz ruchu wprowadzono dopiero po tym kiedy w lotach utknęły promy Finnlink i Amorella.
