
Fot. Dariusz Gorajski / AG
Okręt, który na stałe wchodzi w skład 8 Flotylli Obrony Wybrzeża w Świnoujściu, jest jedną z najnowocześniejszych jednostek polskiej Marynarki Wojennej. Polską banderę podniesiono na nim w 2001 r. W latach 2002-2003 brał udział w misji na Zatoce Perskiej. Kilka dni temu "Czernicki" wypłynął z portu w Świnoujściu, we wtorek oficjalnie przejął dowodzenie zespołem obrony przeciwminowej NATO (przez ostatni rok dowodził nim okręt duński).
Na jego pokładzie zaokrętowany zostanie międzynarodowy sztab składający się głównie z polskich oficerów marynarki wojennej. Dowódcą zespołu zostanie kmdr por. Krzysztof Rybak, ale okrętem dowodził będzie kpt. Marcin Prętnik ze Świnoujścia.
Okrętowi podlegać będą okręty wojenne z całej Europy: brytyjski niszczyciel min HMS "Blyth"; niemiecki niszczyciel min FGS "Rottweil"; holenderski niszczyciel min HNLMS "Middelburg"; belgijski niszczyciel min BNS "Aster" i polski niszczyciel min ORP "Mewa".
Głównym zadaniem tych okrętów jest utrzymanie bezpieczeństwa żeglugi poprzez poszukiwanie, wykrywanie i niszczenie niebezpiecznych obiektów podwodnych. - Na tym jednak zadania zespołu się nie kończą - mówi kmdr por. Bartosz Zajda z dowództwa Marynarki Wojennej. - Jako "tarcza przeciwminowa" okręty te mają zapobiegać ewentualnym zagrożeniom terrorystycznym. Łatwo sobie wyobrazić co stałoby się, gdyby terroryści podłożyli minę morską na trasie podejścia do dużego portu w Europie. Te okręty mają więc także odstraszać.
Zespół, którym dowodził będzie "Kontradmirał Xawery Czernicki", może być też wykorzystany do akcji humanitarnych w każdym rejonie świata lub do operacji antyterrorystycznych.
"Na stałe" okręty operować będą na Morzu Bałtyckim, Morzu Północnym i w niektórych rejonach Atlantyku.
Marcin Górka{jathumbnail off}
