Od piątku w gdyńskim Akwarium zamieszkają rekiny rafowe. Wprawdzie na ekspozycję trafią dopiero po kwarantannie, ale za to już teraz można w Akwarium posłuchać... węgorzy elektrycznych.
Podobno dzieci i ryby głosu nie mają. To już jednak przeszłość: dzieci mają dziś znacznie lepszą pozycję w rodzinie niż kiedyś, a i ryb można sobie posłuchać, zwłaszcza od kiedy w Akwarium Gdyńskim zainstalowano... głośniki.
Sprzęt nagłaśniający stanął przy akwarium z węgorzami elektrycznymi. Te ryby wytwarzają napięcie elektryczne od 300 do 600 V i natężenie prądu o wartości 1 Ampera. To w zupełności wystarczy do zabicia człowieka.
- Węgorz wytwarza pole tylko kiedy płynie. Wtedy wysyła aż 20-50 impulsów elektrycznych na sekundę. Wyładowania można usłyszeć w głośnikach na drugim piętrze naszego obiektu - mówi kierownik Akwarium, Maurycy Rzeźniczak.
Ekspozycja w Akwarium wzbogaci się też o dwa rekiny rafowe, które trafiły do nas prosto z Indonezji. Na razie mają po ok. 50 cm, ale w ciągu dwóch lat osiągną długość ok. 2 metrów i niezbędne stanie się zbudowanie dla nich nowego zbiornika. Będzie je można oglądać w drugiej połowie sierpnia, jak tylko zakończą niezbędną kwarantannę.
To zwierzęta w ciągłym ruchu, agresywne wobec ludzi, na wolności żyjące w 250-metrowych lagunach i żywiące się krabami, ośmiornicami czy langustami. Nie wahają się też atakować nierozważnych nurków, którzy zbliżają się do nich zbyt blisko.
Michał Sielski{jathumbnail off}
Inne
Rekiny płyną do Gdyni, a ryby dały głos
31 lipca 2009 |
Źródło:
