
Fot. Marynarka Wojenna
Na miejscu tragedii nadal przebywają nurkowie i ORP Lech, którzy penetrują wrak.
- W tej chwili jednak warunki nie pozwalają im na prace pod wodą. Muszą czekać - mów kpt. mar. Grzegorz Łyko z biura marynarki Wojennej w Gdyni.
Ciało pierwszego rybaka znaleziono w maju. Potem akcję przerwano. W miniony poniedziałek została wznowiona. Nurkowie znaleźli ciało drugiego rybaka dzięki zapisowi z kamery zamontowanej na bezzałogowym pojeździe podwodnym. Dzięki niemu można było dotrzeć do dolnego pokładu, co wcześniej było niemożliwe z uwagi na panujące pod wodą warunki. Widoczność nie przekracza pół metra.
Nurkowie schodzą około 70 metrów pod wodę. W takich warunkach każdy z nich nie może przebywać dłużej niż 40 minut. Potem musi spędzić około 6 godzin w komorze hiperbarycznej.
Nurkowie nie wykluczają, że we wraku mogą znajdować się zwłoki pozostałych członków 5-osobowej załogi kutra.
ha{jathumbnail off}
