Inne
Ośrodek Sportu i Rekreacji Wyspiarz, który administruje plażą, ma dwa pomysły na rozwiązanie problemu z szybkim dotarciem pogotowia ratunkowego do plażowiczów.

W ubiegłym roku karetki miały spore problemy, aby wjechać na plażę od strony ulicy Bolesława Chrobrego. Jest tam jedyna droga, którą mogę wjechać na plażę. Przeszkadzały im jednak samochody ciężarowe wyjeżdżające z budowy przy promenadzie. Tarasowały drogę.

Wielokrotnie wzywano policję. Problemem był też dojazd karetek w przypadkach, kiedy pacjenci czekali przy drugim krańcu plaży. Samochody zakopywały się piasku. Pisaliśmy nawet o zdarzeniu, kiedy plażowicze pchali karetkę, bo nie mogła wyjechać z plaży. Turyści nie mogli się nadziwić tej sytuacji.

- Świnoujście to duże miasto, a nie jakaś tam letnia wioska turystyczna - mówili nam wówczas goście z Wrocławia. - To niedopuszczalne, aby narażać przyjezdnych i mieszkańców na takie niebezpieczeństwo.

Dyrektor OSiR Mariusz Fryska przyznaje, że problem trzeba raz na zawsze załatwić. Dlatego wystosował wniosek do prezydenta.

- Zastanawiamy się nad dwiema opcjami: zakup ratowniczego samochodu terenowego albo budowa wjazdu na plażę - mówi.

Na razie karetki mogą wjeżdżać po nowych zejściach wykonanych ze specjalnego materiału. To deptaki dla pieszych.

- Robiliśmy testy i okazuje się, że karetki mogą tamtędy przejeżdżać - mówi Robert Karelus z urzędu miasta. - Ratownicy dostaną komplet kluczy, aby mogli sami opuszczać blokady zamontowane na wejściach.

To jednak rozwiązanie tymczasowe. Dla karetek musi być porządny wjazd.

W
ubiegłym roku wspominano o wjeździe od strony ulicy Bałtyckiej. Miał tam powstać tymczasowy wjazd ułożony z betonowych płyt. Potem już porządny, wybudowany na nowo. Jak na razie nie ma żadnego.

- Problem w tym, że jeśli nawet zbudujemy tam wjazd, to karetki będą musiały jechać do chorych przez całą plażę - mówi Mariusz Fryska.

Stąd pomysł zakupu ratowniczego samochodu terenowego. Nie będzie miał problemu z poruszaniem się po piasku. W grę wchodzą takie auta, jak na przykład nissan navarra lub toyota hilux.

- To samochody typu pick up, z miejscem na nosze i sprzęt medyczny - mówi Mariusz Fryska.

Koszt samego auta (bez sprzętu medycznego) to około 70-80 tysięcy złotych.

Anna Starosta
{jathumbnail off}
1 1 1

Źródło:

Waluta Kupno Sprzedaż
USD 3.6182 3.6912
EUR 4.2232 4.3086
CHF 4.5137 4.6049
GBP 4.8868 4.9856

Newsletter