Brytyjska Agencja ds. Operacji Handlowych na Morzu (UKMTO) poinformowała w poniedziałek, że u wybrzeży Somalii piraci uprowadzili statek handlowy. Do zdarzenia doszło około 4 mil morskich (blisko 7,5 km) od somalijskiego portu Maraya, w północno-wschodniej części kraju.
Wiadomość UKMTO potwierdziło Centrum Bezpieczeństwa Morskiego Oceanu Indyjskiego (MSCIO), powiązane z siłami morskimi Unii Europejskiej, które działają w tym regionie. Na razie wiadomo, że ośmiu uzbrojonych mężczyzn wtargnęło na pokład statku i przejęło nad nim kontrolę. Nie ujawniono ani właściciela jednostki, ani liczby członków załogi; nikt też nie przyznał się do zajęcia statku.
AFP podkreśliła, że jest to pierwszy udany atak tego typu od połowy kwietnia, kiedy u wybrzeży Jemenu piraci zajęli chemikaliowiec M/T Asana, pływający pod banderą Tanzanii. Według francuskiej agencji jednostka ta stoi na kotwicy w tym samym rejonie, w którym doszło do poniedziałkowego porwania.
Francuska agencja przypomniała, że w rękach piratów pozostają obecnie cztery statki handlowe. Pozostałe to również porwany w połowie kwietnia tankowiec M/T Honour 25, jednostka M/V Sward, którą piraci zajęli pod koniec kwietnia, a także kolejny tankowiec Eureka, uprowadzony na początku maja. We wszystkich tych przypadkach zatrzymano też załogi poszczególnych jednostek.
Według somalijskich źródeł, cytowanych przez AFP, w ostatnich miesiącach piraci porwali też m.in. dwa irańskie kutry rybackie, które wypuścili po wpłaceniu okupu w wysokości 20 tys. dolarów za każdy.
Reuters napisał, że w przeciwieństwie do okresu 2008-18, kiedy akty piractwa u wybrzeży Somalii miały przede wszystkim charakter kryminalny, ostatnie przypadki są często wiązane z konfliktami międzynarodowymi na Bliskim Wschodzie i wynikającym z nich wzrostem napięcia w tym i sąsiednich regionach.

