Bezpieczeństwo

Saudyjczycy przekierowują ropę rurociągiem Wschód-Zachód do swoich terminali nad Morzem Czerwonym, żeby obejść blokadę Cieśniny Ormuz. – To spowolni wzrost cen, ale nie zażegna poważnego kryzysu, jeśli konflikt z Iranem nie zostanie zamrożony – ocenił Marek Rogalski, główny analityk walutowy DM BOŚ.

Według informacji Bloomberga saudyjskie terminale w Janbu i Al Muajiz nad Morzem Czerwonym pracują pełną parą. W ich stronę kieruje się 25 supertankowców, z których każdy może transportować około 2 mln baryłek. Saudyjska ropa płynie tam 45-letnim rurociągiem Wschód-Zachód. To licząca 1200 km nitka przecinająca Półwysep Arabski: od Zatoki Perskiej do Morza Czerwonego.

Jak z kolei wynika z doniesień Reutera, Saudyjczycy chcą przekierować z dala od blokowanej przez Teheran Cieśniny Ormuz nawet 6 mln baryłek ropy dziennie.

Ten zabieg może przyhamować wzrosty ceny ropy. Natomiast, żeby ustabilizować je na dłużej i uniknąć poważnego kryzysu potrzebne jest zamrożenie konfliktu z Iranem – ocenił w rozmowie z PAP Marek Rogalski, główny analityk walutowy w Domu Maklerskim Banku Ochrony Środowiska S.A.

Przypomniał, że przez Cieśninę Ormuz przechodziło przed wojną około 20 mln baryłek ropy naftowej i produktów rafinowanych dziennie – co stanowiło jedną piątą globalnego zużycia.

Z powodu irańskiej blokady, przez cieśninę przepłynęły dotąd poza irańskimi ładunkami jedynie dwa statki pod banderą Indii, a w poniedziałek – jak podał serwis MarineTraffic – także tankowiec Karaczi, przewożący ropę naftową z Abu Zabi.

Naveen Das, analityk w firmie analitycznej Kpler, dostarczającej dane na temat rynku surowców również jest zdania, że w wyniku przeniesienia saudyjskiego eksportu do terminali na Morzu Czerwonym może nastąpić jedynie spowolnienie wzrostu cen ropy. Saudyjczycy nie będą mogli - w jego opinii - w pełni przekierować całego wolumenu ropy na zachód i zostaną zmuszeni do wstrzymania części produkcji.

Już teraz obserwujemy, że około 2 mln baryłek saudyjskiej produkcji dziennie jest niedostępne, a to oznacza, że rynek nadal uwzględnia w cenach przerwy w dostawach, co stopniowo winduje ceny – podkreślił Das.

Możliwość obejścia irańskiej blokady umożliwia także port w Fudżajrze, w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Znajduje się około 70 mil morskich na południe od Cieśniny Ormuz i czerpie ropę z rurociągu Habshan–Fudżajra, transportującego ropę naftową ze złóż w Abu Zabi.

Według danych Kplera, Fudżajra, jeden z największych na świecie centrów magazynowania ropy naftowej i paliw, w ub. roku eksportowała średnio ponad 1,7 mln baryłek dziennie, głównie do nabywców w Azji. Została jednak w poniedziałek zaatakowana przez irańskie drony i załadunek ropy zawieszono. To już drugi taki atak. Pierwszy miał miejsce w sobotę i spowodował w Fudżajrze pożar.

Z kolei saudyjskim terminalom na Morzu Czerwonym grożą jemeńscy rebelianci Huti, szyicka organizacja polityczno-militarna, powiązana z Iranem, która od 2014 roku kontroluje znaczną część Jemenu i sprzeciwia się Zachodowi i Arabii Saudyjskiej.

Huti już wcześniej pokazali, że mogą zagrozić transportowi przez Cieśninę Bab al-Mandab, ale także samemu rurociągowi Wschód-Zachód – ocenił w rozmowie z PAP Witold Repetowicz, ekspert ds. Bliskiego Wschodu z Akademii Sztuki Wojennej.

W ciągu ostatnich 4 lat Huti atakowali rakietami m.in. obiekty należące do naftowego giganta Aramco w porcie Dżudda, a dronami znajdującą się na zachodnim wybrzeżu Arabii Saudyjskiej rafinerię Rabigh. W 2023 roku jemeńscy rebelianci zagrażali także statkom na południu Morza Czerwonego, w Cieśninie Bab al-Mandab. Twierdzili, że atakują tankowce, aby wesprzeć Palestyńczyków w czasie wojny Izraela z Hamasem.

Na pewno chcieliby teraz wspomóc Iran, ale muszą wziąć pod uwagę koszty, bo jeśli włączą się - zgodnie ze swoimi wcześniejszymi zapowiedziami - do działań, staną się celem nalotów – zauważył Repetowicz.

Jak podkreślił, dotychczasowy brak aktywności Huti nie wynika więc z braku możliwości, ale kalkulacji. Przypomniał, że Huti wstrzymali ataki na tankowce przepływające przez Cieśninę Bab al-Mandab nie dlatego, że zniszczono ich arsenał, ale w wyniku umowy ze Stanami Zjednoczonymi.

Rogalski ocenił, że na razie nie ma mowy o „poważnym kryzysie” na rynku paliw. W jego branży przyjmuje się bowiem, że jeśli problemy z dostawami ropy skutkujące wzrostem cen trwają do czterech tygodni, nie oznacza to jeszcze dużych kłopotów, bo są do wykorzystania zapasy.

Amerykańsko-izraelskie działania wojenne przeciwko Iranowi rozpoczęły się 28 lutego. Jak podaje Bloomberg, w ujęciu realnym, po uwzględnieniu skumulowanego wpływu inflacji, ropa naftowa nadal kosztuje znacznie mniej niż przy okazji poprzednich wzrostów. W marcu 2022 roku, po inwazji Rosji na Ukrainę, cena ropy osiągnęła 139 dolarów za baryłkę, co przekłada się na 157 dolarów po wliczeniu inflacji.

Rogalski przypomniał, że oprócz zwiększenia eksportu ropy szlakiem przez Morze Czerwone podjęto także inne kroki stabilizujące ceny. Np. Międzynarodowa Agencja Energetyczna, jak podał w niedzielę Reuters, zdecydowała o awaryjnym uwolnieniu 400 mln baryłek ropy. Z kolei, Stany Zjednoczone zniosły tymczasowo sankcje na rosyjską ropę na morzu.

To wszystko nie spowoduje jednak, że ceny wrócą do poziomu ze stycznia br., kiedy spadły nawet do około 60 dolarów za baryłkę ropy Brent. Jeżeli cena ropy nie skoczy ponownie powyżej poziomu 120 dolarów za baryłkę, jak w ub. poniedziałek, będzie to sygnał, że rynek próbuje się ustabilizować. Jednak podwyższone ceny utrzymają się przez kilkanaście miesięcy – podkreślił ekspert.

Blokadę Cieśniny Ormuz obchodzi także sam Iran. Pompuje ropę rurociągiem kończącym się w pobliżu terminalu w Jask w Zatoce Omańskiej, dotąd rzadko używanym. Według informacji Kplera pierwszy załadunek miał tam miejsce 7 marca.

Jak jednak wyjaśnił PAP Naveen Das, terminal Jask został wprawdzie zaprojektowany do załadunku 1 mln baryłek dziennie, ale w rzeczywistości nie ładuje się tam więcej niż około 300 tys. baryłek dziennie.

To oznacza, że chociaż Jask jest dla Iranu użyteczny, nie zmienia jednak znacząco sytuacji, ponieważ Iran załadowuje normalnie około 1,7 miliona baryłek dziennie – ocenił Das.

Anna Gwozdowska

1 1 1

Źródło:

Waluta Kupno Sprzedaż
USD 3.6182 3.6912
EUR 4.2232 4.3086
CHF 4.5137 4.6049
GBP 4.8868 4.9856

Newsletter