W sierpniu Iran i Oman były blisko porozumienia w sprawie nowych zasad żeglugi przez Cieśninę Ormuz. Uzgodniono nawet przebieg tymczasowych tras dla statków. We wrześniu rozmowy ponownie wyhamowały, a ruch statków pozostaje znacznie poniżej poziomów sprzed konfliktu.
Cieśnina Ormuz łączy Zatokę Perską z Zatoką Omańską i przed rozpoczęciem konfliktu odpowiadała za transport około jednej piątej światowych dostaw ropy i skroplonego gazu ziemnego. Od wybuchu wojny między Iranem a Stanami Zjednoczonymi i Izraelem pod koniec lutego 2026 roku ruch przez cieśninę został poważnie ograniczony.
Iran i Oman uzgodniły przebieg nowych tras
Na początku sierpnia br. rozmowy prowadzone za pośrednictwem Omanu przyniosły wyraźny postęp. Iran informował, że z Omanem uzgodniono współrzędne geograficzne nowego, tymczasowego korytarza żeglugowego przez cieśninę.
Rozważany układ zakładał rozdzielenie ruchu statków wchodzących do Zatoki Perskiej i z niej wychodzących. Według ówczesnych informacji Iran miał uzyskać większą kontrolę nad ruchem jednostek wchodzących do zatoki, natomiast trasa wyjściowa miała prowadzić przede wszystkim po stronie omańskiej.
Czytaj także:
Oman i Iran planują tymczasowy korytarz morski przez Ormuz
Iran blisko porozumienia z Omanem w sprawie trasy dla statków w Ormuzie
Samo uzgodnienie trasy nie oznaczało jednak ponownego otwarcia Ormuzu. Irański minister spraw zagranicznych Abbas Araqchi podkreślał 8 sierpnia, że Iran i Oman są bardzo blisko porozumienia w sprawie nowego układu żeglugowego, ale jego zawarcie nie wystarczy do przywrócenia swobodnego ruchu statków.
Teheran postawił dodatkowe warunki
Iran powiązał pełne otwarcie cieśniny z szerszymi negocjacjami ze Stanami Zjednoczonymi. Wśród stawianych przez Teheran warunków znalazły się m.in. zakończenie amerykańskiej blokady irańskich portów, złagodzenie sankcji, odmrożenie irańskich aktywów oraz rekompensaty za straty wojenne.
Administracja USA sygnalizowała wówczas, że po przywróceniu niezakłóconej żeglugi mogłaby znieść blokadę irańskich portów, uzależniając dalsze działania od realizacji zobowiązań przez Teheran.
Sporną kwestią pozostały również ewentualne opłaty za przejście przez cieśninę. Iran argumentował, że powinien mieć możliwość pobierania opłat związanych z obsługą i bezpieczeństwem żeglugi, natomiast USA sprzeciwiały się rozwiązaniu, które dawałoby Teheranowi możliwość jednostronnego kontrolowania dostępu do szlaku.
Rozmowy utknęły
W kolejnych tygodniach nie doszło do pełnego porozumienia. Planowane na połowę września spotkanie Iranu z państwami Zatoki Perskiej w Omanie, dotyczące m.in. zasad bezpiecznej żeglugi przez Ormuz, zostało przełożone bez podania nowej daty.
Omański minister spraw zagranicznych Badr Albusaidi poinformował 13 września, że spotkanie zaplanowane w Salalah zostaje przesunięte „w interesie konsensusu”. Negocjacje pozostają więc otwarte, ale nie doprowadziły dotąd do trwałego mechanizmu przywracającego normalny ruch statków.
Jedną z głównych różnic pozostaje kwestia kontroli nad ruchem i opłat. Oman opowiada się za rozwiązaniem umożliwiającym bezpieczną i możliwie swobodną żeglugę, natomiast Iran dąży do formalnego zwiększenia swojej roli w zarządzaniu ruchem przez cieśninę.
Ruch statków nadal daleki od normalności
Najlepiej skalę problemu pokazują dane o rzeczywistym ruchu. Tranzyt przez Ormuz pozostaje bardzo ograniczony i niestabilny. Według danych Kpler cytowanych przez Reutersa w weekend 19–20 września cieśninę przekroczyło zaledwie 12 śledzonych jednostek towarowych, wobec 35 tydzień wcześniej.
Czytaj także:
IMO apeluje o przywrócenie swobody żeglugi przez cieśninę Ormuz
Ruch żeglugowy przez cieśninę Ormuz spadł poniżej 10-dniowej średniej
Przed rozpoczęciem wojny 28 lutego przez Ormuz przechodziło średnio około 125 dużych statków handlowych dziennie. Dane nie obejmują jednostek płynących z wyłączonym AIS, dlatego rzeczywista liczba przepłynięć może być wyższa.
Mimo ograniczeń znaczenie cieśniny ponownie rośnie dla części eksporterów. Arabia Saudyjska zwiększyła we wrześniu wykorzystanie Ormuzu do wywozu ropy po zakłóceniach alternatywnej trasy przez rurociąg East-West i porty nad Morzem Czerwonym.
Ormuz nadal kluczowy dla rynku energii
Sierpniowy plan nie upadł całkowicie. Uzgodnienie przez Iran i Oman przebiegu nowych tras pozostaje potencjalną podstawą przyszłego porozumienia. Nie rozwiązało jednak najważniejszych sporów politycznych i prawnych dotyczących kontroli, opłat i warunków otwarcia cieśniny.
Dlatego dziś nie można mówić o końcu blokady. Ruch odbywa się w ograniczonym zakresie, część jednostek korzysta z niestandardowych procedur i wyłączonego AIS, a negocjacje nad trwałym rozwiązaniem pozostają nierozstrzygnięte.
Dla światowego rynku energii oznacza to utrzymującą się niepewność. Każda poprawa bezpieczeństwa i zwiększenie liczby tranzytów może zwiększać podaż ropy i gazu z Zatoki Perskiej, natomiast kolejne ataki lub załamanie rozmów mogą ponownie ograniczyć ruch przez cieśninę.
MG




