Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) ogłosił w środę, że nowa strefa zamknięta dla żeglugi będzie sięgała od portu Czabahar w głąb Zatoki Omańskiej i Morza Arabskiego - poinformował Reuters. Iran zapowiadał już wcześniej utworzenie takiej strefy.
Dokładna lokalizacja strefy ma zostać ogłoszona w późniejszym terminie.
W niedzielę sekretarz Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Iranu Mohsen Rezaei oświadczył w rozmowie z krajową telewizją, że nowa strefa będzie zaczynać się w punkcie, w którym rozpoczyna się amerykańska blokada Iranu i będzie obejmować obszary Zatoki Perskiej.
Podano niewiele szczegółów na temat tego planu. Rezaei zapowiedział, że wkrótce zostaną również zatwierdzone mapy z trasami przejścia przez cieśninę Ormuz, kluczowy szlak wiodący z Zatoki Perskiej, obecnie w dużej mierze zamknięty dla ruchu tankowców.
Iran dąży do pełnej kontroli nad Ormuzem. Przed wojną tym szlakiem transportowano ok. 20 proc. zużywanej na świecie ropy. Nadzór nad Ormuzem umożliwiłby Iranowi wywieranie nacisku zarówno na kraje sprzedające surowce energetyczne, jak i na te, które je kupują. Teheran zapowiedział również, że statki pokonujące cieśninę będą musiały za to zapłacić i uzgodnić swoją trasę z irańskimi władzami.
W kwietniu Iran po raz pierwszy opublikował mapę zatwierdzonej trasy żeglugowej przebiegającej znacznie bliżej irańskiego wybrzeża niż szlak używany przed wojną.
Jednak próby kontrolowania żeglugi przez Iran zostały utrudnione przez wytyczenie odrębnej trasy bliższej wybrzeżu Omanu. Władze tego państwa zorganizowały ją w czerwcu we współpracy z Międzynarodową Organizacją Morską (IMO), agencją ONZ nadzorującą żeglugę morską, by przywrócić możliwość bezpiecznego tranzytu przez cieśninę. IRGC oprotestowała wytyczenie omańskiego szlaku.
USA zareagowały na próbę przejęcia Ormuzu przez Teheran ogłoszeniem blokady irańskich portów. Tym samym znacząco uszczupliły możliwości zarabiania przez Iran na eksporcie własnej ropy.
