Żegluga

A.P. Moller – Maersk, zamawiając niedawno za 1,4 mld USD serię ośmiu niskoemisyjnych kontenerowców, postawił na e-metanol. Czy kontrakt duńskiego giganta zapoczątkuje nowy trend na rynku paliw alternatywnych?

Jak ostatnio informowaliśmy, nowo zamówione kontenerowce, które ma zbudować koreańska stocznia Hyundai Heavy Industries (HHI), będą miały nominalną ładowność po ok. 16 000 TEU. Umowa zawiera opcję na cztery dodatkowe statki w 2025 roku.

- Jeśli chcemy rozwiązać problem wpływu klimatu w żeglugę, czas na działanie jest teraz! Zamówienie to dowodzi, że rozwiązania neutralne pod względem emisji dwutlenku węgla są już dostępne we wszystkich segmentach żeglugi kontenerowej. W ten sposób wychodzimy naprzeciw rosnącej liczbie naszych klientów, którzy dążą do dekarbonizacji swoich łańcuchów dostaw. To także wyraźny sygnał dla producentów paliw, że na rynku szybko pojawi się znaczący popyt na ekologiczne paliwa przyszłości – podkreśla Soren Skou, prezes zarządu A.P. Moller - Maersk

Duński armator, decydując się na zamówienie dużych statków oceanicznych z napędem na metanol, który docelowo ma być produkowany z wykorzystaniem energii ze źródeł odnawialnych, idzie więc o krok dalej, niż np. CMA CGM, Hapag-Lloyd czy ZIM, którzy zlecając ostatnio budowę nowych kontenerowców, postawili na LNG.

Zamiar jest ambitny. Najpierw bowiem trzeba wyprodukować zielony wodór, a następnie przekształcić go w zielony metanol. Powodzenie tego przedsięwzięcia zależy od tego, czy uda się zapewnić produkcję i dostępność tego ostatniego na szeroką skalę. Sposobem na osiągnięcie tego celu ma być tzw. Power-to-X, co oznacza technologię przekształcającą energię z wiatru i słońca w wodór w procesie elektrolizy. Wodór może być następnie przerobiony na ekologiczne paliwo dla środków transportu ciężkiego, w tym statków.

Nad uzyskaniem skalowalności takiej produkcji Maersk współpracuje z REintegrate, spółką zależną firmy European Energy, zajmującej się energią odnawialną. Efektem tej współpracy ma być budowa odpowiedniej infrastruktury.

- Tego typu partnerstwo może stać się drogą zwiększania skali produkcji paliw ekologicznych, poprzez współpracę z dostawcami z całego ekosystemu przemysłowego, dostarczając cennych doświadczeń w trakcie naszej podróży w kierunku dekarbonizacji łańcuchów dostaw naszych klientów. Pozyskiwanie paliw przyszłości jest poważnym wyzwaniem i musimy być w stanie na czas zwiększyć skalę produkcji – wyjaśnia Henriette Hallberg Thygesen, dyrektor generalna ds. Floty i Marek Strategicznych A.P. Moller – Maersk.

Deklaruje, iż dzięki umowie z European Energy/REintegrate firma jest na dobrej drodze do realizacji ambitnego celu, aby do 2023 r. pojawił się na wodzie pierwszy na świecie kontenerowiec napędzany metanolem neutralnym pod względem emisji CO2.

Instalacja w nowym zakładzie ma wykorzystywać OZE i biogeniczny CO2 do wytwarzania e-metanolu, którego produkcja ma się rozpocząć w 2023 roku.

Biogeniczny dwutlenek węgla (w odróżnieniu od kopalnego) jest uwalniany w wyniku spalania głównie biomasy i jej produktów ubocznych, czyli materiału biologicznego, składającego się z węgla, wodoru oraz tlenu. Zgodnie z protokołem z Kioto, biomasa może być klasyfikowana, jako paliwo alternatywne, którego spalanie przyczynia się do ograniczenia emisji gazów cieplarnianych.

Energia potrzebna do produkcji e-metanolu w nowym zakładzie ma być dostarczana m. in. przez farmę fotowoltaiczną o mocy 300 MW w Kassø, w południowej Danii. Dzięki tej energii, w procesie elektrolizy powstaje najpierw wodór, a następnie na drodze włączenia go w reakcję z biogenicznym CO2, wytwarzany jest e-metanol.

REintegrate ma już doświadczenie w produkcji tego paliwa, posiadając laboratorium badawcze w Aalborg. Na razie jeszcze nie wiadomo, gdzie w Danii będzie zlokalizowany ww. zakład przetwarzania energii na e-metanol. 

Będzie to już trzeci taki obiekt, ponieważ REintegrate buduje w tym celu jeszcze jeden zakład - GreenLaB w Skive, który ma być uruchomiony w 2022 roku. Powstanie tam instalacja do elektrolizy o mocy do 24 megawatów, zapewniająca produkcję około ośmiu ton odnawialnego wodoru dziennie.

- Jesteśmy dumni, że możemy być częścią pierwszego projektu produkcji e-metanolu na dużą skalę w Danii. W czasie, gdy energia odnawialna jest coraz bardziej powszechna w całkowitym miksie energetycznym, to jeden z pierwszych kroków w kierunku wykorzystania 100 proc. OZE w transporcie ciężkim. Ta umowa stanowi kamień milowy w podróży w kierunku zielonej transformacji transportu morskiego - przekonuje Knud Erik Andersen, prezes zarządu European Energy.

Produkcja i wykorzystanie metanolu uważane są za neutralne pod względem emisji CO2, a jako paliwo dla statków może być on dostarczany poprzez istniejące sieci infrastruktury paliwowej, co czyni go atrakcyjnym dla sektora morskiego. Problemem do rozwiązania pozostają jednak emisje węgla uwalnianie w procesie tej produkcji.

Działania Maerska nie są zaskoczeniem, wpisując się w szerszą strategię transformacji energetycznej w Danii. Już w grudniu ub.r. Międzynarodowa Agencja Energii (IEA) informowała o duńskich projektach wytwarzania e-metanolu na bazie biogazu.

„Wielkoskalowa produkcja zielonego metanolu z biogazu mogłaby być ekonomicznie konkurencyjna w stosunku do szarego metanolu z gazu ziemnego w przypadku wykorzystania systemów gospodarki o obiegu zamkniętym (odpady do fermentacji beztlenowej, ograniczona energia elektryczna wykorzystywana do produkcji wodoru oraz recykling tlenku węgla) oraz nałożenia podatków węglowych na paliwa kopalne. Zastosowanie bio-metanolu jako płynnego biopaliwa oferuje rozwiązania pozwalające na zmniejszenie wpływu transportu drogowego lub żeglugi na klimat” – napisano w oświadczeniu IEA Bioenergy.

GL, rel (Maersk, REintegrate, GreenLab)

W parku przemysłowym GreenLab w Skive (Dania) powstają instalacje zakładu produkcji zielonego wodoru. Fot.: GreenLab
W parku przemysłowym GreenLab w Skive (Dania) powstają instalacje zakładu produkcji zielonego wodoru. Fot.: GreenLab

Zaloguj się, aby dodać komentarz

Zaloguj się

1 1 1 1

Newsletter