Żegluga

26 latek został oskarżony w sądzie w Newcastle o podpalenie kabiny na promie DFDS King Seaways i spowodowanie strat w wysokości ok. 800 000 GBP.

Do pożaru na promie DFDS King Seaways doszło w ubiegłą sobotę 28.12.2013 r. ok. godziny 22:45, podczas gdy prom płynął w rejsie z Newcastle do Amsterdamu.

Po około 15 minutach udało się ugasić pożar, a 6 osób podtrutych dymem (5 członków załogi i jedna kobieta w ciąży) zostało ewakuowanych z promu i hospitalizowanych. Obecnie osoby te zostały już zwolnione ze szpitala do domów. Zaraz po incydencie załoga wytypowała kilka osób spośród pasażerów, które mogły być dopalaczami i zatrzymała je do wyjaśniania.

Oskarżony podpalacz zostanie w areszcie aż do momentu rozprawy sądowej, która jest zaplanowana na 14 stycznia br.

Inny podejrzany, 28 latek, który także był zatrzymany przez załogę promu, okazał się niewinny i zwolniono go z aresztu.

Na pokładzie promu DFDS King Seaways podczas pożaru przebywało 946 pasażerów oraz 127 osób załogi.

Każdy pożar na statku, a tym bardziej na promie, jest realnym zagrożeniem dla życia i mienia. W październiku 2010 podczas rejsu z Kilonii do Kłajpedy doszczętnie spłonął zbudowany w Stoczni Szczecińskiej ro-pax Lisco Gloria. W ostatnim kwartale 2013 roku na dwóch jednostkach DFDS Britannia Seaways oraz Corona Seaways wybuchły pożary w części ładunkowej, które na szczęście udało się ugasić.

Jednak największym pożarem promu w Europie był pożar na promie Scandinavian Star obsługującym połączenie z Oslo do Frederikshavn (Norwegia-Dania), do którego doszło 7 kwietnia 1990 roku ok. 2 nad ranem. Podczas tragedii na pokładzie jednostki znajdowało się ok. 500 osób, z których 158 zginęło. Jak wykazało późniejsze dochodzenie, nie był to wypadek, a zaplanowane podpalenie.

REL,JB
 

1 1 1
Waluta Kupno Sprzedaż
USD 3.6182 3.6912
EUR 4.2232 4.3086
CHF 4.5137 4.6049
GBP 4.8868 4.9856

Newsletter