Rosja skierowała na Morze Bałtyckie dwa dodatkowe lodołamacze, w tym atomowy Sibir, aby odblokować szlaki żeglugowe w rejonie Zatoki Fińskiej. To reakcja na jeden z najcięższych sezonów lodowych od ponad dekady, który paraliżuje ruch w portach północnej Europy.
Jednostki wzmacniają flotyllę czterech lodołamaczy już operujących w rosyjskich portach bałtyckich.
Ministerstwo Transportu Federacji Rosyjskiej 10 lutego informowało o przerzuceniu z wód arktycznych na Morze Bałtyckie dwóch lodołamaczy – atomowego Sibira oraz konwencjonalnego, napędzanego olejem napędowym Murmańska. Obie jednostki wyruszyły z Murmańska i niedawno dotarły na Bałtyk przez cieśniny duńskie.
To nie pierwszy raz, gdy Rosja sięga po arktyczne rezerwy, by utrzymać żeglugę w Zatoce Fińskiej. Podobna sytuacja miała miejsce podczas ostrej zimy 2011 roku, gdy lód całkowicie zablokował podejścia do Sankt Petersburga. Wówczas z odsieczą wysłano atomowy lodołamacz Wajgacz.
Sibir to jedna z najnowszych jednostek w rosyjskiej flocie lodołamaczy atomowych. Należąca do projektu klasy Arktika weszła do służby w 2022 roku. Przez większą część ubiegłego roku Sibir eskortował tankowce na Północnej Drodze Morskiej, uczestniczył w czterech pełnych tranzytach latem oraz w operacjach na Morzu Czukockim późną jesienią. Na Bałtyk dotarł z Morza Barentsa. Murmańsk, lodołamacz napędzany silnikiem Diesla, od połowy listopada pracował w Zatoce Jenisejskiej. Na początku lutego również skierował się na południe.
Regionalne floty na wyczerpaniu. Finlandia, Szwecja i Estonia rzucają wszystkie siły
Decyzja Rosji o wzmocnieniu floty bałtyckiej zapadła w momencie, gdy wszystkie państwa regionu uruchomiły maksymalne zasoby do walki z lodem. Warunki lodowe na Bałtyku są wyjątkowo trudne, a sezon 2026 porównywany jest z niesławną zimą 2011 roku, gdy lód całkowicie zablokował Sankt Petersburg.
Finlandia, dysponująca największą flotą lodołamaczy w regionie, postawiła w stan gotowości wszystkie osiem jednostek państwowej firmy Arctia. Dwa ostatnie lodołamacze włączono do akcji 3 lutego. Szwedzi uruchomili wszystkie sześć swoich lodołamaczy, a Estonia – trzy.
W Niemczech sytuacja lodowa doprowadziła do poważnych utrudnień w dostępie do terminala LNG w Mukran na wyspie Rugia. Awaria niemieckiego lodołamacza Neuwerk i gruby lód sięgający miejscami jednego metra spowodowały, że gazowce musiały czekać na wejście nawet dwa tygodnie, zanim wielozadaniowy statek udrożnił kanał.
Wypadki w Zatoce Fińskiej. Tankowiec uderzył w nabrzeże, a masowiec osiadł na mieliźnie
Trudne warunki lodowe przyczyniły się również do serii incydentów w rosyjskiej części Zatoki Fińskiej. 7 lutego tankowiec Tony uderzył w nabrzeże terminala w Ust-Łudze, jednym z kluczowych portów eksportujących rosyjską ropę. Do zdarzenia doszło prawdopodobnie w wyniku trudności z manewrowaniem w grubym lodzie.
Kilka dni później masowiec Sfera osiadł na mieliźnie w pobliżu wyspy Seskar. Jednostka utknęła w lodzie, a akcja ratunkowa wymagała zaangażowania dodatkowych sił. Na szczęście nie odnotowano ofiar ani wycieków paliwa, ale incydenty te unaoczniają skalę zagrożeń, jakie niesie ekstremalna zima dla żeglugi handlowej.
Rosyjski eksport z portów bałtyckich
Rosja w dużym stopniu polega na żegludze zimowej, aby utrzymać eksport towarów z portów bałtyckich. To właśnie przez Bałtyk transportowane są ropa naftowa, węgiel, nawozy sztuczne i metale – produkty stanowiące fundament rosyjskiego budżetu. Przerwa w dostawach spowodowana lodem oznaczałaby miliardowe straty.
Dlatego Moskwa sięgnęła po najcięższy sprzęt, jaki ma do dyspozycji. Lodołamacze atomowe, takie jak Sibir, mają kluczową przewagę nad konwencjonalnymi jednostkami. Mogą operować miesiącami bez tankowania i kruszyć znacznie grubszy lód, co w ekstremalnych zimach czyni je niezbędnymi.
Urzędnicy rosyjscy zapowiadają, że Sibir i Murmańsk będą współpracować z istniejącą flotyllą czterech lodołamaczy już operujących na Bałtyku, eskortując konwoje i utrzymując drożność kanałów prowadzących do portów. Na co dzień Rosja eksploatuje około sześciu lodołamaczy w Arktyce, w tym kilka jednostek atomowych w Zatoce Ob i Zatoce Jenisejskiej.
MG
