Żegluga

Działające w Australii przedsiębiorstwo TT-Line (nie należy mylić z niemiecką firmą działającą pod taką samą nazwą) zapowiedziało spore inwestycje. W przyszłym roku popularny armator chce zamówić dwie nowe jednostki typu ro-pax.

W ostatnich latach przyzwyczailiśmy się do wzrostu dynamiki zamówień na nowe promy wśród europejskich operatorów. Ale nie próżnują też znani przewoźnicy z Ameryki Północnej czy Australii. Znana z oferty przewozów promowych pomiędzy Australią a Tasmanią firma TT-Line, która obsługuje połączenia pod marką Spirit of Tasmania, poinformowała właśnie o planach zamówienia dwóch nowych promów typu ro-pax. Stosowny kontrakt ma zostać podpisany w przyszłym roku.

Będą to dwie duże jednostki. Każda z nich będzie mogła przyjąć na pokład 2 tysiące pasażerów. Promy będą też dysponowały linią ładunkową o długości 1 714 metrów do przewozu pojazdów osobowych oraz 2 500 metrów do transportu pojazdów towarowych. Oznacza to, że będą one dużo pojemniejsze od pływających obecnie dla operatora promów Spirit of Tasmania I oraz Spirit of Tasmania II, które mogą przyjąć 1400 pasażerów, a także posiadają linie ładunkowe o długości 1000 metrów dla pojazdów osobowych oraz 1800 dla towarowych.

Więcej >>>

PromySkat.pl

0 Dziejowa szansa
Ciekawe czy armator już wie o ponownym rozkwicie stoczni w Szczecinie i jej specjalizacji w promach i czy zamówi je tutaj?
13 grudzień 2017 : 08:42 Srutut | Zgłoś
+1 Sasa
Litości. Szczecin nie zbudował ani jednego promu od ponad 15 lat. Jakie to doświadczenie? Oni będą brali pod uwagę najlepsze stocznie na świecie A nie Polska stocznie, która 4 lata buduje jeden prom dla polskiego operatora.
13 grudzień 2017 : 14:22 Sasa | Zgłoś

Zaloguj się, aby dodać komentarz

Zaloguj się

1 1 1 1
Waluta Kupno Sprzedaż
USD 4.463 4.5532
EUR 4.6486 4.7426
CHF 4.6703 4.7647
GBP 5.4253 5.5349

Newsletter