Jest bardzo mało prawdopodobne, aby w nadchodzących tygodniach Finlandia podjęła decyzję o udziale w międzynarodowej operacji wojskowej rozminowywania cieśniny Ormuz - powiedziała szefowa fińskiej dyplomacji Elina Valtonen. Podkreśliła, że Finlandia nie wyśle żadnych sił zbrojnych w sam środek działań wojennych.
Fińskie władze z zadowoleniem przyjęły wstępne porozumienie między USA a Iranem w sprawie zakończenia wojny.
- Zakończenie działań militarnych musi jednak dotyczyć również Libanu, a Izrael także powinien być w to zaangażowany - podkreśliła Valtonen w rozmowie z radiem Yle.
Fińska minister wyraziła również nadzieję, że porozumienie pokojowe między Iranem a USA może zostać wykorzystane do zbudowania szerszej konferencji pokojowej na Bliskim Wschodzie lub „ścieżki pokojowej”, w czym - jak przyznała - Helsinki mogłyby pomóc.
Szefowa MSZ Finlandii podkreśliła, że w porozumieniu istotne jest, aby cieśnina Ormuz pozostała otwarta na stałe, ze względu na transport ropy naftowej w inne kierunki świata. - Nie można zaakceptować żadnych ceł ani innych podobnych opłat za darmową żeglugę - stwierdziła Valtonen.
Francja wspólnie z Wielką Brytanią zaproponowała misję, która zabezpieczałaby żeglugę w cieśninie Ormuz, w tym obejmującą rozminowywanie tego ważnego dla międzynarodowego handlu przejścia morskiego.
Wcześniej wiosną Finlandia zadeklarowała swoją gotowość udziału w operacji wojskowej w cieśninie Ormuz, ale swój konkretny udział uzależniła m.in. od zakończenia działań wojennych. W ubiegłym tygodniu Litwa zatwierdziła udział 40 żołnierzy i cywilów w operacjach w cieśninie Ormuz.
Z Helsinek Przemysław Molik
