W czwartek 29 stycznia, podczas posiedzenia Komisji ds. Gospodarki Morskiej, Rozwoju i Promocji w Radzie Miasta Szczecin, przedstawiciele kluczowych instytucji miejskich i państwowych omówili długoletni problem wraków statków Daria i Konrad, zacumowanych na bulwarze Piastowskim w Szczecinie. Jak podkreślono, problem ten, który od lat zagraża bezpieczeństwu żeglugi i stanowi poważne zagrożenie dla środowiska, nadal nie został skutecznie rozwiązany.
Obecność wraków, które blokują cenne miejsce w sercu miasta, budzi kontrowersje. Chociaż armator statków, Jerzy Dec, od lat zalega z opłatami i nie reaguje na wezwania, jego jednostki wciąż stoją w samym centrum Szczecina.
Ponadto, w ubiegłym roku na jednym z wraków wybuchł pożar, co uwypukliło ryzyko związane z ich obecnością. Pomimo wieloletnich prób, w tym interwencji Żeglugi Szczecińskiej, Urzędu Żeglugi Śródlądowej, Wód Polskich i Wojewody Zachodniopomorskiego, problem nie został rozwiązany.
Na posiedzeniu Komisji przedstawiciele instytucji takich jak Urząd Żeglugi Śródlądowej, Wody Polskie, Żegluga Szczecińska a także reprezentant Wojewody Zachodniopomorskiego zaprezentowali działania podjęte do tej pory i przedstawiły propozycje dalszych kroków. Zostały omówione trudności, jakie napotykają instytucje w związku z brakiem skutecznych narzędzi prawnych umożliwiających szybkie usuwanie wraków. Podkreślono, że obecne przepisy prawa wodnego, w tym konieczność uzyskania zgody właściciela, znacząco utrudniają rozwiązanie tej sytuacji.
Komisja jednogłośnie przyjęła dezyderat skierowany do Ministerstwa Infrastruktury, w którym apelowano o zmiany w przepisach prawnych, które umożliwią szybsze i mniej biurokratyczne usuwanie wraków z dróg wodnych. Zwrócono uwagę na konieczność wprowadzenia narzędzi prawnych, które pozwolą na natychmiastowe usunięcie statków porzuconych na wodach publicznych, bez długotrwałych procedur administracyjnych.
W trakcie posiedzenia zaprezentowano również propozycje związane z tzw. wykonaniem zastępczym, czyli usunięciem wraków na koszt właściciela, jeśli ten nadal nie podejmie żadnych działań. Wykonanie zastępcze umożliwiłoby zlecenie usunięcia jednostek przez podmiot zewnętrzny, a koszty tego działania zostałyby obciążone właścicielem wraków.
– Przekształcenie tego miejsca w cmentarzysko statków to sytuacja, która nie może trwać dłużej. Naszym celem jest zapewnienie bezpieczeństwa zarówno dla żeglugi, jak i dla środowiska. Dzisiejsze posiedzenie miało na celu przedyskutowanie podejmowanych do tej pory działań, analizę przeszkód, które uniemożliwiają skuteczne usunięcie wraków, oraz znalezienie konkretnych rozwiązań prawnych i administracyjnych, które pozwolą w końcu rozwiązać tę sytuację. Chciałbym zaznaczyć, że mamy do czynienia z przypadkiem, który wymaga nie tylko działania na poziomie lokalnym, ale także współpracy z organami państwowymi w tym zakresie – podkreślał Stanisław Kaup, Przewodniczący Komisji.
– To nie jest zła wola urzędników czy brak kompetencji. Dzisiaj problem polega na podstawach prawnych. Ten problem dotyczy teraz dwóch statków, ale wiemy o kolejnych, które mogą znaleźć się w podobnej sytuacji. Mamy armatora z Niemiec, który kupił polski statek. Stoi w mniej reprezentatywnym miejscu, dlatego o nim się nie mówi. W przypadku właściciela „Darii” i „Konrada” stosowane były zarówno formalne, jak i nieformalne metody. Rozmawiamy z różnym osobami, rodziną armatora, najbliższymi z jego kręgu. Tymi, którzy potencjalnie mogą mieć na niego wpływ. Liczymy na zdrowy rozsądek armatora. Wynajęcie firmy i prywatne odholowanie statków jest dużo tańsze niż płacenie grzywien. Jeśli tylko będzie chciał, to wydamy mu tymczasowe świadectwo, które umożliwi odholowanie – mówi Piotr Durajczyk, dyrektor Urzędu Żeglugi Śródlądowej.
Posiedzenie zakończyło się decyzją o kontynuowaniu prac nad rozwiązaniem tej sprawy, a aktualizację sytuacji zaplanowano na kolejne posiedzenie komisji za pół roku. Działania administracyjne związane z nałożeniem kar na właściciela statków są w toku, a decyzje dotyczące wykonania zastępczego mogą zostać podjęte w najbliższym czasie.
LEW/rel



