Czy można dowodzić 400-metrowym kontenerowcem na mazurskim jeziorze? Choć brzmi to jak scenariusz filmu science-fiction, od 45 lat to codzienność Badawczo-Szkoleniowego Ośrodka Manewrowania Statkami w Kamionce pod Iławą.
W najnowszym odcinku naszego cyklu „Praca na fali” zabieramy Was w wyjątkową podróż na jezioro Silm (potocznie nazywane także Slim). Kapitanowie, oficerowie i piloci morscy z całego globu doskonalą tu umiejętności manewrowania statkami różnych typów, odwzorowanymi w skali 1:24.
Symulator nie zastąpi natury
W dobie wszechobecnej wirtualnej rzeczywistości mogłoby się wydawać, że ekrany komputerów potrafią odwzorować wszystko. Nic bardziej mylnego.
Jak podkreśla jeden z bohaterów naszego reportażu, kpt. ż.w. Mirosław Peszkowski – żywa legenda polskiej żeglugi, wieloletni kapitan oceanicznych gigantów i były komendant Daru Młodzieży – cyfrowy świat ma swoje granice:
„Wyobraźmy sobie symulator. To wszystko dzieje się w pomieszczeniu zamkniętym, nieruchomym, z nieruchomą podłogą. Nie można wyczuć prawdziwego drżenia maszyn, przechylania się statku. A to są właśnie te czynniki, które pozwalają czuć statek w czasie manewrów.”
Na jeziorze Silm nie ma przycisku „reset”. Tu kapitanowie czują prawdziwy wiatr na twarzy, rzeczywistą falę i autentyczne siły hydromechaniczne. Każda decyzja na 15-metrowym, ważącym nawet 20 ton modelu, ma swoje natychmiastowe, fizyczne konsekwencje.
Na szczęście, tu błędy kosztują jedynie chwilę stresu – a nie setki milionów dolarów.
Światowy fenomen
Ośrodek pod Iławą to unikat. Na świecie są takie cztery, pozostałe znajdują się w Anglii, Francji i Australii. Od 1980 roku, gdy szkolenia zaczynano od modelu Warta, placówka rozrosła się do floty 10 pływających ministatków: kontenerowców, gazowców czy masowców typu Panamax.
To prawdziwa flota w miniaturze. Budowa jednego modelu od podstaw, z pełną dokumentacją kadłuba, systemem GPS i profesjonalnym wyposażeniem nawigacyjnym to koszt rzędu miliona euro.
Na jeziorze precyzyjnie odtworzono fragmenty najbardziej wymagających akwenów świata - od Rotterdamu i zatłoczonego Singapuru, przez Kanał Kiloński, aż po nasz rodzimy, gdański głębokowodny terminal kontenerowy Baltic Hub.
Elita na pokładzie
Do Kamionki nie przyjeżdża się po amatorski patent. To poligon dla elity - pierwszych oficerów stojących przed awansem życia oraz aktywnych pilotów morskich, którzy muszą okiełznać nowoczesne napędy.
Ośrodek wyszkolił już ponad 6 tysięcy kursantów z ponad 40 krajów. Rekordzista z Gwinei Równikowej wracał tu aż sześciokrotnie! Kursanci doceniają kompleksową obsługę „door to door” oraz bezcenne, surowe oceny instruktorów, które nierzadko decydują o losach ich międzynarodowej kariery.
Poznawaj z nami zawody morskie
„Praca na fali” to autorski cykl wywiadów i reportaży, którego producentem jest PortalMorski.pl. Prezentujemy w nim różne zawody morskie przez pryzmat ludzi, którzy je wykonują, dla których stanowią nie tylko codzienne obowiązki, ale także pasję i przygodę życia. Chcemy ich pasją zarazić innych, którzy być może zastanawiają się nad wyborem własnej drogi zawodowej.
Chcesz zostać oficerem na statku, pilotem morskim, kapitanem holownika, ratownikiem morskim, inżynierem okrętowym, marynarzem albo uprawiać inny zawód morski, o którym nawet nie wiedziałeś? Poznaj i posłuchaj tych, którzy już to robią i szczerze opowiadają o swojej pracy. Dowiedz się u źródła, korzystając z naszego przewodnika 'Praca na fali'.
Zapraszamy na pokład!
Czwarty odcinek naszego cyklu w miesięczniku „Polska na Morzu”, dostępnym w salonach EMPiK, InMedio, Relay oraz w Internecie – na PortalMorski.pl.
Zachęcamy również do śledzenia naszych kanałów w mediach społecznościowych (YouTube, Facebook). Ruszajcie z nami w rejs po wiedzę i inspirację. Czas na „Pracę na fali”!
W czwartym odcinku o pracy instruktorów, szkolących kapitanów i oficerów floty opowiadają Mirosław Peszkowski i Maciej Reichel. Cały obszerny reportaż można przeczytać w miesięczniku "Polska na Morzu”.
Redakcja PortalMorski.pl

