Mieszkańcy Hawajów, wciąż odczuwający skutki huraganu Lala, przygotowują się na drugie w ciągu niespełna tygodnia zagrożenie tropikalne. Władze ostrzegają przed nadejściem burzy Moke i wzywają do gotowości do ewakuacji z terenów zagrożonych powodziami i osuwiskami.
Według AccuWeather, amerykańskiego prywatnego serwisu meteorologicznego centrum burzy tropikalnej Moke ma przejść w odległości 240–320 km na południe od Wielkiej Wyspy. Rozległy układ może jednak przynieść ulewne deszcze, gwałtowne powodzie, osuwiska i silne porywy wiatru, powalające drzewa i linie energetyczne.
Władze hrabstwa Hawaii apelowały do mieszkańców i przedsiębiorców o zakończenie przygotowań związanych z nadejściem burzy do sobotniego wieczora. W tym dniu zaczęto otwierać schroniska. Szczególne zagrożenie stwarzają nasycone wodą po przejściu Lala grunty, zwiększające ryzyko osuwisk i powalenia drzew, co może wymusić kolejne ewakuacje i utrudnić dojazd służbom ratowniczym.
Moke nadciąga niespełna tydzień po huraganie Lala, który spowodował katastrofalne powodzie i zniszczenia infrastruktury na Wielkiej Wyspie. Ponad 100 domów zostało porwanych przez wodę, miejscami spadło bowiem blisko 100 mm deszczu. Tysiące abonentów zakładów energetycznych wciąż pozostaje bez prądu.
Park Narodowy Wulkanów Hawajskich (Hawai‘i Volcanoes National Park) został zamknięty w piątek przed nadejściem Moke. Obserwatorium Wulkaniczne Hawajów ostrzegło jednocześnie, że kolejny epizod erupcyjny wulkanu Kilauea może rozpocząć się już w sobotę. Obserwatorium, pozbawione zasilania elektrycznej po Lala, monitoruje aktywność wulkaniczną i sejsmiczną dzięki sytemom zasilania awaryjnego.
Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski
