Francuskie fregaty zwiększą bezpieczeństwo na Bałtyku, to również dobra wiadomość dla Polski – powiedział dowódca szwedzkiej Marynarki Wojennej kontradmirał Johan Norlen, komentując dla PAP decyzję rządu Szwecji o zakupie okrętów od Francji.
Premier Szwecji Ulf Kristersson poinformował we wtorek o wyborze koncernu Naval Group na dostawcę czterech fregat typu FDI. Pierwszy z okrętów ma zostać dostarczony w 2030 r.
Czytaj także:
Według Norlena szwedzka Marynarka Wojenna zyska „zaawansowaną obronę powietrzną, która w kontekście morskim zapewni kompleksową ochronę również innym sojusznikom”.
Det blir franskt! 🇫🇷 Idag kom äntligen beslutet om vilka fregatter som ska stärka Sveriges och Natos marina förmåga. Valet föll på den franska fregattklassen FDI (Frégate de Défense et d’Intervention) från Naval Group. Fartygen kommer att levereras successivt från och med 2030. pic.twitter.com/dpXdv68Cph
— Marinen (@Swedish_Navy) May 19, 2026
– Potrzebujemy tej zdolności, aby móc kontrolować Morze Bałtyckie i zapewnić swobodny przepływ żeglugi morskiej – podkreślił Norlen.
Druga wymieniona przez kontradmirała zaleta nowych fregat to „możliwość długotrwałego polowania na okręty podwodne”.
– Będziemy mogli to wzajemnie wykorzystać w ramach NATO. Polska buduje swoje fregaty, Finlandia je ma, Niemcy i Dania również, więc będą to dość znaczące siły morskie.
Zdaniem Norlena inna ważna cecha francuskich okrętów to „możliwość uzupełnienia systemów załogowych bezzałogowymi”.
– Chcemy posiadać flotę hybrydową, dla nas to nie jest kwestia wyboru, chcemy rozwijać zarówno systemy załogowe, jak i bezzałogowe – zaznaczył kontradmirał.
Norlen, pytany przez PAP, co zakup francuskich fregat oznacza dla Rosji, powołał się na słowa premiera Kristerssona i ministra obrony Szwecji Pala Jonsona, którzy przedstawiając decyzję o wyborze dostawcy, mówili o rosyjskim zagrożeniu.
– Rosja musi zmierzyć się z odstraszaniem – podsumował dowódca floty wojennej.
Francuskie fregaty będą mogły przebywać na morzu kilka miesięcy, podczas gdy obecnie używane przez szwedzką Marynarkę Wojenną korwety — dwa tygodnie. Szwecja posiada pięć korwet typu Visby wprowadzanych do służby od początku XXI wieku oraz dwie typu Göteborg.
Nowe okręty mają mieć 122 metry długości, pomieszczą 125-osobową załogę. Ze względu na posiadane zaawansowane wyposażenie, nazywane są „pływającą obroną przeciwlotniczą”. Obecne szwedzkie korwety typu Visby mają 72 metry długości i zabierają na pokład 43 marynarzy i oficerów.
Ze Sztokholmu Daniel Zyśk
