Rosyjskie wojska zaatakowały w nocy z czwartku na piątek infrastrukturę portową w obwodzie odeskim; w Izmaile odnotowano uderzenia dronów na terenie portu – przekazało ukraińskie ministerstwo rozwoju społeczności i terytoriów. Rosja ostrzelała sąsiedni kraj jedną rakietą i 172 dronami - podały Siły Powietrzne Ukrainy.
Jak poinformował resort w komunikacie, w wyniku ataku uszkodzone zostały budynki administracyjne i produkcyjne, a także obiekty infrastruktury kolejowej.
- Na szczęście nikt nie ucierpiał. Na miejscu działają odpowiednie służby – doprecyzowano.
Zaznaczono, że ataki na infrastrukturę portową regionu trwają już od kilku dni z rzędu. Porty nadal jednak funkcjonują.
- Uszkodzeniu uległy obiekty infrastruktury portowej, transportowej i mieszkaniowej. W kilku miejscach, w tym na terenie Rezerwatu Biosfery Delty Dunaju, wybuchły pożary, które zostały już ugaszone przez służby ratunkowe - napisał przewodniczący administracji obwodu odeskiego Ołeh Kiper.
Rosyjskie wojska przeprowadziły zmasowany atak dronami na obwód mikołajowski, co spowodowało lokalne przerwy w dostawach prądu w wyniku uderzeń w infrastrukturę energetyczną. Uszkodzony został też dom prywatny – poinformował szef administracji regionalnej Witalij Kim.
W nocy z czwartku na piątek rosyjska armia zaatakowała Ukrainę jedną rakietą i 172 dronami. Obrona przeciwlotnicza zestrzeliła 147 rosyjskich bezzałogowych statków powietrznych typu Shahed, Gerbera, Italmas oraz dronów innych typów na północy, południu i wschodzie kraju.
Odnotowano uderzenia rakiet balistycznych i 20 dronów bojowych w ośmiu lokalizacjach, a także upadki szczątków zestrzelonych dronów w czterech miejscach w kraju.
Z Kijowa Iryna Hirnyk
