Rozpoczęta przez USA morska blokada irańskich portów w cieśninie Ormuz nie ma na celu zmuszenia Chin do wywarcia presji na Iran w kwestii zawarcia układu pokojowego – ocenia w środę hongkoński dziennik „South China Morning Post”. Eksperci podkreślają też, że wpływy Pekinu w Teheranie są przeceniane.
Dziennik przywołuje spekulacje podnoszone przez amerykańskie media, które sugerowały, że celem wprowadzenia przez USA blokad jest odcięcie dostaw irańskiej ropy dla Chin, by zmusiły Iran do przyjęcia warunków USA.
Analitycy cytowani przez „SCMP” są jednak sceptyczni. Według Jessego Marksa z Rihla Research and Advisory, „decyzje (prezydenta Donalda) Trumpa w sprawie Iranu dotyczą Iranu”, a nie Chin. Jego zdaniem celem jest pokazanie dominacji morskiej i uniemożliwienie Teheranowi militaryzacji cieśniny oraz pobierania opłat za tranzyt.
- W rzeczywistości chińskie wpływy są dość ograniczone – ocenia cytowany przez gazetę niezależny analityk polityczny Guy Burton. - Iran ceni sobie relacje z Pekinem, ale pozostaje niezwykle ostrożny, by nie popaść w nadmierną zależność. Chiny nie są w stanie zmusić Teheranu do nagłej zmiany kursu - podsumował.
Profesor Huang Jing z Szanghajskiego Uniwersytetu Nauk Międzynarodowych ocenia ruch Trumpa jako znak, że „nie ma on już więcej kart do rozegrania”, a jedynie szuka sposobu na wyjście z konfliktu z twarzą. Siły ChRL – jego zdaniem – najpewniej unikną konfrontacji z flotą wojenną USA. Ekspert zwrócił też uwagę, że pierwsze statki, w tym chiński tankowiec, przepłynęły już przez cieśninę bez przeszkód.
Cieśnina Ormuz, kluczowa dla globalnego transportu surowców energetycznych, została faktycznie zamknięta przez władze w Teheranie pod koniec lutego w bezpośredniej odpowiedzi na amerykańsko-izraelskie ataki. Obecnie – jak twierdzą władze USA – ten strategiczny akwen jest patrolowany przez amerykańskie okręty.
MSZ w Pekinie uznało we wtorek wprowadzenie przez USA własnej blokady za działanie „nieodpowiedzialne i niebezpieczne”. Rzecznik resortu dyplomacji Guo Jiakun zwrócił uwagę, że w kontekście porozumienia o tymczasowym zawieszeniu broni, takie rozwiązanie „jedynie zaostrzy i pogłębi” konflikt i napięcia w regionie.
Krzysztof Pawliszak
