Koalicja 15 kanadyjskich związków zawodowych reprezentujących ponad 7 tys. pracowników sektora morskiego rozpoczęła kampanię, której celem jest żądanie, aby kanadyjski operator promowy BC Ferries, największy w Ameryce Północnej, zbudował swoją przyszłą flotę w Kolumbii Brytyjskiej (prowincja Kanady).
Kampania rozpoczęła się po tym, jak operator promu przyznał stoczni w Chinach kontrakt na budowę czterech nowych statków. W ostatnich latach BC Ferries zbudowała swoje statki m.in. w stoczni w Niemczech (Flensburger Schiffbau-Gesellschaft), w Polsce (Remontowa Shipbuilding S.A.) oraz w Holandii i Rumunii (Damen).
Związki zawodowe powołały się na wyniki ubiegłorocznego sondażu, który wykazał, że 84 proc. mieszkańców Kolumbii Brytyjskiej opowiada się za strategią mającą na celu utrzymanie miejsc pracy w krajowym przemyśle stoczniowym, podczas gdy 61 proc. stwierdziło, że nowe promy powinny być budowane w prowincji.
Według przedstawicieli związków zawodowych, środki publiczne powinny wspierać pracowników z Kolumbii Brytyjskiej i przyczyniać się do budowy silniejszej gospodarki na terenie kraju.
Liderzy związków zawodowych ostrzegają ponadto, że budowa statków za granicą wiąże się z ryzykiem operacyjnym, zwracając przy tym uwagę na wydłużone opóźnienia w pracach konserwacyjnych, gdy lokalni operatorzy muszą czekać na międzynarodowe podzespoły i techników.
Podkreślają także, że kanadyjskie stocznie mają potrzebne doświadczenie w budowaniu statków pasażerskich i jako przykład wskazują promy obsługujące zachodnie wybrzeże Kanady, m.in. North Island Princess, Quadra Queen oraz Skeena Queen.
LEW/Z Mediów
