Firma Scandlines sprzedała prom Kronprins Frederik pływający przez Wielki Bełt w celu złomowania go w stoczni Smedegaarden w duńskim Esbjerg, dokąd statek dotarł w poniedziałek 27 lipca.
– To były dla nas bardzo wzruszające dni, zwłaszcza dla wszystkich, którzy służą i służyli na pokładzie promu M/F Kronprins Frederik. Kilku członków załogi pracuje na promie od kilku lat. Z wielkim smutkiem żegnamy się ze statkiem, który służył nam wiernie i niezawodnie przez wiele lat, zapewniając nam wiele wspaniałych chwil na morzu – mówi Michael Guldmann Petersen, dyrektor operacyjny Scandlines.
Kronprins Frederik został zamówiony przez armatora DSB w stoczni Nakskov w 1978 roku i oddany do eksploatacji w kwietniu 1981 roku. Wykorzystywano go jako prom kolejowy na Wielkim Bełcie między duńskimi portami Nyborg i Korsør do 1997 roku, kiedy otwarto most nad Wielkim Bełtem.
W barwach Scandlines obsługiwał trasę Rostock-Gedser, a od czasu wejścia do eksploatacji nowych jednostek: Berlin i Copenhagen pływał na trasie Puttgarden-Rødby jako jednostka do przewozów frachtowych. 9 marca tego roku odbył swój ostatni rejs i został wycofany z eksploatacji po rozpoczęciu służby przez nowy statek we flocie Scandlines – Baltic Whale.
Czytaj także:
Warto przypomnieć, że prom Kronprins Frederik nie posiada klasycznej gruszki. Zamiast tego w podwodnej części dziobu zamontowany jest tzw. ster dziobowy, polepszający manewrowość statku podczas cumowania lub pływania w wąskich kanałach. To bardzo nietypowe i rzadkie rozwiązanie, które posiada niewiele statków na świecie. Podobne rozwiązanie jest zastosowane m.in. na promie Sasnitz, należącym do przewoźnika Stena Line.
Prom Kronprins Frederik kilkukrotnie remontowany był w Gdańskiej Stoczni Remontowej, po raz ostatni w 2023 roku.
Kronprins Frederik ma 152 metry długości i 24 metry szerokości. Według serwisu faergelejet.dk, gdy w 1981 roku opuścił stocznię, mógł pomieścić 2280 pasażerów, 180 samochodów osobowych i pociągów na 494 metrach torów kolejowych. Według ostatnich danych podanych przez Scandlines, prom mógł zabrać 1082 pasażerów i 210 pojazdów.
Prom został nazwany na cześć następcy tronu Danii Fryderyka (obecnie króla Fryderyka X).
LEW (Źródło: Scandlines), Fot. Sławomir Lewandowski / PortalMorski.pl
