Stocznie, Statki

Fińska stocznia Meyer Turku, należąca do Meyer Werft z siedzibą w Papenburgu, zwolni na stałe 450 pracowników. To skutek pandemii koronawirusa.

Wcześniej były to jeszcze negocjacje dotyczące tymczasowych zwolnień, które rozpoczęto w połowie marca.

Od tego czasu sytuacja rynkowa klientów stoczni dotkniętych pandemią koronawirusa zmieniła się, co zmusza nas do zmiany zakresu negocjacji - informuje stocznia.

Redukcja zatrudnienia stała się konieczna w związku ze spodziewaną zmianą harmonogramu przekazywania zamówionych statków armatorom. Renegocjacja terminów (ich odsunięcie w czasie) ma nastąpić na wniosek armatorów odczuwających skutki pandemii.

Kolejnych 900 pracowników będzie musiało stawić czoła innym działaniom restrukturyzacyjnym, w tym tymczasowym urlopom. W 2019 roku firma zatrudniała około 2 386 pracowników.

Sektor budowy statków wycieczkowych został zdewastowany przez wybuch pandemii COVID-19, a duże firmy cruisingowe poszukują dodatkowych funduszy na utrzymanie się na rynku.

Sytuacja zmieniła się całkowicie

Jan Meyer - dyrektor generalny Meyer Turku przyznał, że pandemia koronawirusa "niespodziewanie i całkowicie" zmieniła sytuację w tym sektorze. Firma buduje obecnie siedem dużych statków wycieczkowych dla Royal Caribbean, Carnival i TUI Cruises, które miały być przekazane do 2025 roku. Dokładne zmiany w zakresie budowy i terminów dostaw tych jednostek są nadal przedmiotem negocjacji.

We wtorek stocznia podała również dane finansowe za 2019 r., z których wynika, że w ubiegłym roku poniosła stratę netto w wysokości 109,7 mln euro, podczas gdy w tym okresie, w 2018 r. osiągnęła zysk w wysokości 29 mln euro.

Ostatni dostarczony przez stocznię statek, Costa Smeralda, napędzany gazem ziemnym LNG, opóźnił się o dwa miesiące i został ostatecznie przekazany Costa Cruises, włoskiej marce należącej do Carnival Corporation & plc, w grudniu ubiegłego roku. Stocznia zrzuciła wówczas winę za opóźnienia na "dużą złożoność i rozmiary" statku.

W 2019 roku rozpoczęto budowę siostrzanego statku Costa Toscana. Carnival Corporation spodziewał się, że będzie mógł go odebrać w 2021 roku, jednak sytuacja na rynku może znacznie opóźnić dostawę wycieczkowca.

AL, z mediów, Trade Winds

Fot.: Meyer Turku

Komentarze   

+3 Stocznie
Sporo informacji na temat rynku niemieckiego, włącznie z chęcią integracji stoczni "wojskowych".
W każdym przypadku widzę jednak pozbawienie Polaków kawałka tortu (z Flensburgiem na czele).
Co prawda Nauta nie upilnowała swoich strat choć zapewnienia były inne. 08.04.2020 ukazała się informacja:
"Grupa Remontowa ma pełny portfel zamówień i dużo pracy" Ile jednostek wyremontowano w 2019.
Dużo o niczym. Remont ,remontowi nie jest równy. Inaczej wygląda remont silnika a inaczej instalacja płuczki.
Od sierpnia 2007 do grudnia 2008 remontowano lotniskowiec Charles de Gaulle dodając 4500 ton.
Może by go porównać z remontem Petrobaltic ? Nieśmiało wspomnę też remont ORP Orzeł, który od lat czeka.
Czy sprawa 2 x PSV & 2 x Arctica to przypadek ?
Utrata rynku zachodniego i skandynawskiego
może mieć gorzki posmak. Ulstein to trochę mało. Promy odpływają do Chin a rynek wycieczkowców wpadł w pułapkę.
30 kwiecień 2020 : 14:39 Mieczyslaw Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1 1