Stocznie, Statki

Na początku października 2018 r. PGZ Stocznia Wojenna poinformowała o pozyskaniu zamówienia na w pełni wyposażony statek z rynku komercyjnego ("cywilnego"). Nie doszło jednak do uprawomocnienia kontraktu. Statek zbudowany zostanie w Turcji. 

Stocznia przy okazji informowania o pozyskaniu zlecenia na budowę w pełni wyposażonego statku rybackiego nie podawała żadnych szczegółów, jednak - jak ustalił PortalMorski.pl - chodziło o sejner-trawler projektu SC43 norweskiego biura projektowo-konsultingowego Seacon o planowanej nazwie Julie Pauline dla przedsiębiorstwa Vidjenes AS, należącego do rybaka Bjørnar'a Jonanssen'a z Båtsfjord.

Jak podano wtedy w oficjalnym komunikacie PGZ Stoczni Wojennej, nie ujawniającym informacji pozwalających zidentyfikować statek - we wrześniu 2018 r. spółka pozyskała kontrakt na dostawę w pełni wyposażonej jednostki cywilnej "pod klucz" dla norweskiego armatora, a harmonogram przewidywał, że dostawa statku miała nastąpić w połowie 2020 roku.

Z informacji, do których dotarł wcześniej Portal Morski wynikało, że w sierpniu 2018 r. zapowiadane (spodziewane) było już podpisanie w trakcie specjalistycznych targów dla rybołówstwa w Norwegii lub po nich kontraktu na budowę, a następnie (we wrześniu) w innych źródłach nieoficjalnych poinformowano już o złożeniu zamówienia w Polsce (w nieujawnionej stoczni) na statek rybacki.

Czytaj także:  PGZ Stocznia Wojenna ma zamówienie na statek "pod klucz" - czy to sejner Julie Pauline?  

Mimo upływu czasu nie pojawiały się nowe informacje dotyczące zlecenia pozyskanego przez gdyńską stocznię - ani o uprawomocnieniu kontraktu, ani o rozpoczęciu budowy (np. pierwszym cięciu blach czy położeniu stępki). Jak nieoficjalnie dowiedział się PortalMorski.pl już przynajmniej w kwietniu bieżącego roku wiadomo było, że kontrakt się nie uprawomocnił i nie będzie realizowany w PGZ Stoczni Wojennej.

Kilka dni temu wyjaśniło się gdzie powstanie statek Julie Pauline dla norweskiego armatora. Turecka stocznia Özata Shipyard poinformowała 18 lipca o podpisaniu kontraktu z armatorem Vidjenes AS na budowę sejnera (purse seiner / Danish seiner) o długości całkowitej 44,60 m o stoczniowym numerze budowy NB68. Kontrakt podpisano 16 lipca w Ålesund.

Statek ma mieć 39,50 m długości między pionami, 9,50 m szerokości, wysokość boczną 4,30 m i zbiorniki z chłodzoną wodą na ryby (RSW) o pojemności ok. 480 m³. Zbudowany zostanie zgodnie z wymogami klasy DNV-GL 1A1 Fishing Vessel oraz przepisów NMA (Norwegian Maritime Authorities) dla rejonu żeglugi Havfiske II i przepisów bandery norweskiej.

Notabene ta sama stocznia turecka, dzień później, poinformowała o zdobyciu kolejnego zamówienia z rynku norweskiego. Podpisany z norweskim armatorem Vea AS kontrakt dotyczy trawlera-sejnera o długości 67,60 m (nr budowy NB67), zaprojektowanego przez Sawicon AS. Statek ten, dla którego zaplanowano imię Vea, zastąpi jednostkę o takim samym imieniu zbudowany w 2004 roku w Polsce.

PBS

Trawler-sejner Vea zamówiony w tureckiej stoczni Ozata

 

Trawler-sejner Vea zamówiony w tureckiej stoczni Ozata

Komentarze   

+5 ...
Hahahaha...wyjeba....w Polsce wszystkie stocznie na kase tymi rybakami teraz dalej ruszaja w świat... Brawo wy..
23 lipiec 2019 : 06:34 janek burzała Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+3 Dokładnie
Dokładnie :)
23 lipiec 2019 : 21:36 MJ Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+7 Kontrakty norweskie
Szkoda że nie udało się sfinalizowac kontraktu. Niestety stocznia wojenną nic na razie nie zbudowała. Budową takiego niewielkiego statku trwa około 10 miesięcy.
Tyle że trzeba mieć doświadczenia i odpowiednią kadrę.
23 lipiec 2019 : 07:19 Oryl Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 Wróci do Polski na wykończenie
Budowa takiego statku pod klucz to min. dwa lata. Wlicz wszystkie zmiany i upodobania armatora. Swoją drogą kadra słaba ale statek ciasny, a budżet stały. Zobacz Goteborg i Oceanograf. Zobacz co się stało w Świnoujściu z Poltrampem, koniec z poligonem doświadczalnym w PL. Albo płacić albo wypad.
23 lipiec 2019 : 21:35 MJ Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+8 Bardzo dobrze się stało
Dużo kasy zostanie w naszej kieszeni. Dosyć dotowania norweskich stoczni. Kontrakt i tak byłby zerwany. Nikt poza MON nie czekałby na statek co najmniej 20 lat.
23 lipiec 2019 : 09:11 zadowolony Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+6 Sejner w kanale.
Budowa statku w państwowej stoczni, to nie to samo co budowa kanału na Mierzei Wiślanej. W przeciwieństwie do kanału, statek należy zbudować w terminie i za z góry umówioną kwotę, a kanał można budować latami a koszty budowy są tu bez znaczenia, bo jakie by nie były i tak za wszystko zapłaci polski podatnik. Kanał miał kosztować 800-900 milionów, a ile tak naprawdę będzie kosztował ? Jedno jest pewne, o "sukcesie" PGZ Stocznia Wojenna w TVP Jacka Kurskiego na pewno nie usłyszysz.
23 lipiec 2019 : 12:02 Jato Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+5 PGZ SW
Wojenna niech buduje jednostki wojenne, nie bedzie obciachu z terminami !!
23 lipiec 2019 : 17:32 Stary Kolejarz Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 Obciachy
Właśnie, że jest obciach z wojennymi nadajacy się do księgi Guinessa.
25 lipiec 2019 : 13:52 Hutnil Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 stocznie
mimo wszelkich staron obniszki poatkow przemy stoczniowy niewydolny czas zamknonc ten przemysl
23 lipiec 2019 : 17:44 Grzegorz Gawronski Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+3 Sam się zamknij.
Problem w PL jest stały, 16 politechnik i zero specjalistów od marketingu i zarządzania projektami.
27 lipiec 2019 : 16:12 Alicja Kierzoń Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+5 sejner
Turcy tą jednostkę zbudują terminowo i w bardzo dobrej jakości. Sprawy wewnętrzne Republiki Tureckiej nie dotyczą spraw gospodarczych. U nas niestety tak nie jest a obecnie występuje wysokie ryzyko polityczne relizacji kontraktu w stoczni PGE.
23 lipiec 2019 : 18:24 marek 111 Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+2 Jakość
Dobrze będzie jak w ogóle zbudują. A faktycznie robienie tych kutrów dla Norwegów, to ogromne ryzyko finansowe.
27 lipiec 2019 : 16:10 Arek123 Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-2 Grześ
I bardzo dobrze.Polskie stocznie są niewydolne i nie mają racji bytu.Parę lat temu aranżowałem przedłużenie statku rybackiego wraz z modernizacją przetwórni i systemu chłodniczego.Polska stocznia nie była w stanie podać ceny za roboczogodzinę i już na wstępie widziała problemy z modernizacją-brak specjalistów od chłodnictwa i przetwórni rybackiej.O terminie nie było nawet mowy.Bodajże po miesiącu podali cenę ale dalej bez terminu i bez ceny roboczogodziny.W efekcie pracę wykonała stocznia w Danii gdyż była i tańsza i wszystko miało ręce i nogi.Teraz budujemy nowy trawler w stoczni hiszpańskiej.Przeszło 80 m długości.Czas budowy 2 lata.
29 lipiec 2019 : 02:55 Czarny Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1