Stocznie, Statki

Zbudowany w Gdyni niewielki prom pasażersko-samochodowy Herjólfur z napędem hybrydowym jest bliski przekazania armatorowi z Islandii. Stocznia Crist SA prowadzi ostatnie, kosmetyczne prace na statku będącym - jak określił to operator - "w ostatniej fazie budowy", ale musi jeszcze przejść pewne procedury zanim wypłynie z Gdyni po przekazaniu przez stocznię.   

Wydokowanie Herjólfura miało miejsce 1 grudnia 2018 r. Prom, między połową grudnia minionego roku, a niemal końcem lutego, wychodził sześciokrotnie w próby morskie, niektóre trwające mniej niż dobę, a najdłuższe (przedostatnie) - w dniach 20-23 lutego. Pomiędzy próbami, przynajmniej raz, miało miejsce dokowanie statku w Stoczni Remontowej Nauta.

Według niektórych źródeł właścicielem promu jest znany armator wywodzący się z Islandii (obecnie z siedzibą główną w Rotterdamie) - Samskip, a ściślej mówiąc jego islandzki oddział - Samskip hf.
Natomiast zarząd komercyjny statku leży w gestii operatora, czyli Vegagerdin (Vegagerðin) - islandzkiego Zarządu Dróg (Administracji Dróg Publicznych). Można się domyślać, że za zarząd techniczny i załogowy odpowiada Samskip.

Prom czekają jeszcze odbiory towarzystwa klasyfikacyjnego i Islandzkiego Urzędu Transportu. Gdy przeprowadzone zostaną ich inspekcje i armator oraz stocznia właściwie odpowiedzą na uwagi i zastrzeżenia instytucji certyfikujących (zrealizują ewentualne zalecenia lub zgłoszenia braków lub uchybień) - statek będzie gotowy do wprowadzenia do eksploatacji.

Instytucja klasyfikacyjna - DNV-GL - musi jeszcze dokonać odbiorów istotnych urządzeń, od których zależy bezpieczeństwo, zanim wyda wymagane certyfikaty dla statku, objaśnia Vegagerdin, dodając, że towarzystwo klasyfikacyjne jest niezależną od rządu instytucją, która orzeka, czy statek spełnia wymogi norm i przepisów.

Inspektorzy urzędu transportu spodziewani są w środę na wstępną inspekcję statku. Zajmie ona kilka dni, ale dopiero po ostatecznym przeglądzie Herjólfur otrzyma świadectwo zdolności do żeglugi. Bez niego prom nie odpłynie do portu macierzystego.

Poza kwestiami technicznymi przed formalnym zdaniem statku pozostanie jeszcze ostateczne porozumienie między stocznią i armatorem co do finansów.
Jak poinformowano w ostatnią sobotę (16 marca) na witrynie Vegagerdin - Zarząd Dróg prowadzi rozmowy ze stocznią Crist SA w sprawie rozliczenia końcowej płatności za prom. Ostatnia rata płatności to kwota odpowiadająca 15 % wartości kontraktowej statku powiększona o uzgodnioną należność za dodatkowe, nieprzewidziane w kontrakcie prace (np. wynikające ze zmian projektu na życzenie armatora) i pomniejszona o określone w kontrakcie potrącenia za opóźnienia oraz ewentualne techniczne odchyłki od dokumentacji projektowej (według metodologii sprecyzowanej i uzgodnionej przez strony kontraktu).

Te rozmowy są "na delikatnym etapie", dlatego ich treść nie może być teraz ujawniona - tłumaczy islandzki Zarząd Dróg w oficjalnym komunikacie z 16 marca br., wyrażając nadzieję, że kwestie, których dotyczą rozmowy zostaną wyjaśnione pod koniec przyszłego tygodnia.

Gdy informowano na początku roku 2017 o podpisanym 18 stycznia kontrakcie na budowę promu, przewidywano przekazanie promu przez stocznię w połowie 2018 roku.W kwietniu zeszłego roku, na witrynie Vegagerdin informowano, że budowa przebiega zgodnie z oczekiwaniami i "wygląda na to, że zakończy się w planowanym terminie - 22 września".
Z kolei w informacji opublikowanej pod koniec września 2018 roku, islandzki Zarząd Dróg wskazywał, że rozpoczęcie regularnego kursowania nowego promu planowane jest na 30 marca 2019 r., dodając, że wydłużenie czasu budowy wynikało m.in. ze zmian w wyposażeniu statku dokonywanych na życzenie armatora, ale opóźnienia wystąpiły również po stronie stoczni.

Prom w zasadzie nie jest promem hybrydowym. Według pierwotnego zamówienia miał taki być, ale potem znieniomo mu w projekcie system napędowy na całkowicie elektryczny, co skutkowało też zmianami i rozszerzeniem zakrsu ostatecznie zainstalowanego na statku wyposażenia.

Przypomnijmy, że przy okazji ogłoszenia podpisanego kontraktu, stocznia opisywała zamówiony statek jako stosunkowo niewielki, ale pojemny prom pasażersko-samochodowy, który będzie obsługiwać wymagające kursy pomiędzy wyspami islandzkiego archipelagu Westmana.
Prom ma wykonywać planowo aż 3600 takich rejsów rocznie.

Prom, o stoczniowym numerze budowy NB70, obsługiwać będzie trasę pomiędzy Landeyjahöfn a Vestmannaeyjar - wyspami leżącymi w archipelagu Westmana, położonym 9 kilometrów na południe od Islandii. Trasa promu ma długość 13 km. Vestmannaeyjar znane jest jako urokliwe, powulkaniczne miejsce wycieczek oraz ze słynnego zdjęcia samotnego domu położonego nieopodal urwiska.
Czas podróży na tej trasie wyniesie zaledwie 20 minut (według innycgh źródeł - 45 min). Będzie to możliwe dzięki parametrom i wyposażeniu jednostki zapewniającym wysoką manewrowość oraz wydajnemu układowi napędowemu.

Statek wyposażony ma być w hybrydowy system napędu głównego.Właściwa konstrukcja oraz spełniane normy mają pozwolić jednostce NB 70 na operowanie w bardzo trudnych warunkach morskich - południowe wody Islandii zdominowane są przez długie fale oceaniczne oraz krótkie fale lokalne wywołane przez wiatr.
"NB 70 będzie dodatkowo przystosowany do okazjonalnych wyjazdów do innych, dalszych portów, stąd projekt oraz wykonanie jednostki są wysoce specjalistyczne" - podsumowywał Radosław Pallach, project manager z Crist SA.

Prom będzie obsługiwany przez dziesięcioosobową załogę, pomieści także od 390 pasażerów w sezonie zimowym do 540 w lecie. Różnica wynika z posiadanego zewnętrznego tarasu niemożliwego zazwyczaj do wykorzystania w zimie.

Prom charakteryzuje się długością całkowitą 69,38 m, szerokościa konstrukcyjną 15,10 m, zanurzeniem 2,80 m i wysokością boczną 5,10 m oraz tonażem pojemnościowym brutto 3000 i nośnością 315 ton. Statek oferuje pas ładunkowy ro-ro o długości 330 m, pozwalający na przewóz 75 samochodów osobowych.

Zintegrowany system wytwarzania i zarządzania energią elektryczną oraz jej przechowywania dostarczy ABB. 
Na statku, zaprojektowanym do eksploatacji przez większość czasu w trybie w pełni elektrycznym (z baterii ładowanych ze źródeł lądowych w obu portach, w czasie po ok. 30 minut), zainstalowano dużą baterię akumulatorów (o pojemności 3000 kWh). Dodatkowa energia, w razie potrzeby - przy szczególnie wymagających warunkach pogodowych, generowana będzie na bieżąco przez włączane wtedy zespoły prądotwórcze oparte na silnikach wysokoprężnych.
System dystrybucji mocy ABB o nazwie Onboard DC GridTM zapewnia wysoką sprawność energetyczną nowego promu.
Zakres dostaw ABB obejmuje również m.in. prądnice, transformatory, rozdzielnice elektryczne i automatykę - system dystrybucji I zarządzania energią (Power and Energy Management System - PEMS), a także system sterowania i monitoringu przechowywania energii - (Energy Storage Control System - ESCS).

Projekt koncepcyjny promu wykonała wiodąca na rynku norweskim firma projektowa - założone w 1974 roku przedsiębiorstwo Polarkonsult AS, a projekt klasyfikacyjny i roboczy - biuro projektowe StoGda Ship Design & Engineering Sp. z o.o., od lat współpracujące ze stocznią Crist SA.

Jak podawała w oficjalnym komunikacie przy okazji ujawnienia kontraktu stocznia - zamawiającym jest Vegagerðin - Zarząd Dróg zajmujący się niemal 13 000 km dróg krajowych Islandii. Wśród typowych zadań urzędu, takich jak planowanie, projektowanie, budowa i utrzymanie dróg. Vegagerðin zajmuje się także zamawianiem usług transportowych i nadzorowaniem firm świadczących usługi transportu promowego.

Nowy prom zastąpi zbudowanego w 1992 roku imiennika - Herjólfur.

rel (Vegagerðin, Crist), PBS

Fot.: Piotr B. StareńczakVegagerðin

 

Herjólfur. Fot.: Vegagerðin
Herjolfur
Herjolfur
Herjolfur
Vestmannaeyjar. Fot.: Samskip
Herjólfur. Fot.: VegagerðinHerjolfurHerjolfurHerjolfurVestmannaeyjar. Fot.: Samskip
1 1 1