Stocznie, Statki

Finnlines, jeden z największych operatorów floty ro-ro i ro-pax w Europie Północnej, należący do Grupy Grimaldi, planuje budowę jeszcze bardziej ekologicznych statków. Mają być dostarczone w ciągu 3-4 lat.

- Będziemy inwestować w nową serię, nowoczesnych, większych i bardziej ekologicznych statków typu ro-pax – zapowiedział Emanuele Grimaldi, prezes i dyrektor generalny Grupy Grimaldi. 

Jak tłumaczy Emanuele Grimaldi, już dziesięć lat temu firma była prekursorem w działaniach proekologicznych, zainwestowano wówczas 1 miliard euro w bardzo nowoczesną flotę. Dokonano szeregu inwestycji i działań na rzecz czystszego środowiska, m.in. instalacji scrubberów, czyli tzw. płuczek spalin na 21 statkach.

Nowe jednostki, których budowa pochłonie 200 milionów euro, mają być zaawansowane technologicznie i dostarczone w ciągu najbliższych 3-4 lat.

Plany inwestycyjne zaprezentowano przy okazji ogłoszenia wyników finansowych za okres od stycznia do września 2018 roku. W ciągu dziewięciu miesięcy wynik spółki wzrósł do 75,3 mln euro z 67,8 mln euro w analogicznym okresie roku ubiegłego. 

Finnlines został założony w 1947 roku i jest teraz jednym z największych operatorów promowych w całej Europie. Swoje siedziby posiada w krajach Europy Wschodniej, jak i Zachodniej. Oferuje przewozy frachtowe w Europie Północnej oraz pasażerskie na Morzu Bałtyckim. Od roku 2006, Grimaldi Group jest największym akcjonariuszem Finnlines (50.7% udziałów). Do fińskiego operatora należą również Polfin Line, Trans-Russia Express oraz operator portu Finnsteve.

Warto dodać, że Gdańska Stocznia Remontowa SA, należąca do grupy kapitałowej Remontowa Holding, współpracuje z armatorem Finnlines przy przebudowach należących do niego promów już od 11 lat. W latach 2006-2007 stocznia przebudowała jednostki ro-ro Finnpartner i Finntrader, a potem także Finnclipper, które dzięki temu zyskały znacznie większe przestrzenie ładunkowe i pasażerskie, w tym nowe pokłady.

Ostatnio w stoczni przedłużono także pięć statków tego armatora, a obecnie modernizowana jest szósta jednostka. Każda w trakcie przebudowy, po rozcięciu kadłuba otrzymuje stalową wstawkę o wadze 1500 ton i wymiarach 29,5 m długości, 26,5 m szerokości i 23,5 m wysokości. Wydłużenie promów o niemal 30 metrów znacząco poprawia ich efektywność energetyczną i tym samym przyczynia się do ograniczenia przez nie emisji szkodliwych dla środowiska związków. Jak informuje stocznia, w wyniku tej operacji statki uzyskują przyrosty: tonażu o 21 proc., linii ładunkowej ro-ro o 26 proc. oraz ilości przewożonych kontenerów o 17 proc.

AL, worldmaritimenews.com

Fot.: Sławomir Lewandowski