Stocznie, Statki
Energomontaż-Północ Sp. z o.o. w Gdyni (EPG) przystąpił do realizacji kontraktu na przebudowę i remont statku Willem De Vlamingh. Jednostka przypłynęła do Polski aż z Australii, 8 maja kończąc przejście Kanału Suezkiego, a 25 maja wchodząc do Gdyni, od razu do mniejszego suchego doku byłej Stoczni Gdynia.
Gdy statek zdążał z antypodów do polskiego portu, w EPG trwała już prefabrykacja nowych elementów konstrukcji i wyposażenia statku.
 
Stroną kontraktu jest armator Dredging and Maritime Management z grupy Jan De Nul. Statek będący przedmiotem kontraktu jest jednostką nową, zbudowaną w 2011 roku w koreańskiej stoczni STX. 
 
Willem De Vlamingh dotarł do gdyńskiej stoczni (25 maja) jako stone dumping vessel - podsypkowiec, mogący zrzucać kruszywo i kamienie na dwa sposoby: precyzyjnie - przez rurę zrzutową (fallpipe) wydawaną z konstrukcji wieżowej zainstalowanej przy jednej z burt statku, a także - przez spychanie (również bardzo dużych) kamieni przez karwędzie burt / pokładu. 

Przebudowa polegać będzie w pierwszej kolejności na zdemontowaniu ze statku wyposażenia do wykonywanych obecnie prac związanych z zasypywaniem kabli i rurociągów na dnie morza oraz stabilizacją i wyrównywaniem dna. Następnie - po odpowiednich pracach kadłubowych - statek zostanie wyposażony w pełen zestaw urządzeń, z którymi będzie spełniał zadania pełnowartościowego kablowca (cable laying vessel).

Na statku zostanie zamontowany m.in. 28-metrowej średnicy obrotowy bęben na kabel, zbudowany przez szkocką firmę Caley Ocean Systems na zamówienie Jan De Nul, mieszczący 5400 ton kabla, a także m.in. system załadunku kabla oraz napinacze (tensioners). Bęben dotarł do stoczni EPG dwa dni przed statkiem, na którym ma być zamontowany i - na barko-pontonie - został wrpowadzony doku razem z przebudowywaną jednostką.
 
Statek przejdzie też podstawowy remont pośredni urządzeń (napędu, zaworów) i konserwację, do czego konieczne będzie dokowanie statku (stocznia EPG Shipyard dysponuje m.in. suchym dokiem - SD I - o wymiarach 240 × 40 × 8 m i suwnicą bramową o unosie 500 ton).
 
Statek, po przebudowie w Gdyni, której zakończenie spodziewane jest w lipcu br., ma uczestniczyć w instalacji kabla przesyłowego 245 kV łączącego farmę wiatrową Northwind Offshore Wind w rejonie Lodewijkbank w pobliżu Ostendy z belgijską siecią energetyczną.

Willem De Vlamingh to trzeci już w tym roku statek z sektora offshore przebudowywany przez stocznię EPG, po kablowcu Team Oman i statku badawczym Kommandor Calum. Stocznia wpisuje się w ten sposób w politykę i zadania produkcyjne macierzystej firmy, która wykonuje skomplikowane urządzenia i konstrukcje dla sektora offshore, na razie wyłącznie na eksport. 
 
PioSta, rel
 
Rys.: Jan De Nul, Fot.: Piotr B. Stareńczak
 
Willem De Vlamingh - charakterystyka podstawowa
nr IMO   9444558
państwo bandery   Luxemburg
armator zarejestrowany   Codralux SA
armator ostateczny i zarządzający   Jan De Nul Group
rok budowy   2011
stocznia   STX Offshore Shipbuilding (Busan Shipyard)
długość całkowita   115,00 m
szerokość   23,10 m
zanurzenie   5,35 m
nośność   6500 t
tonaż pojemnościowy brutto   7737 t
moc napędu głónego   2 × 2150 kW
dziobowe stery strumieniowe   2 × 1500 kW
łączna moc zainstalowana   8975 kW
prędkość eksploatacyjna   13 węzłów
system pozycjonowania dynamicznego   DP class 2 (Dynapos AM/AT R)
system kotwiczenia   4-punktowy
bęben na kabel   maksymalna prędkość wydawania - 900 m/h na wewnętrznym (pierwszym) zwoju
miejsca dla załogi   35 (+ 25 opcjonalne)
+1 Ciekawe...
...ile tym razem dłużej niż przewidziano postoi w tej 'stoczni".
29 maj 2013 : 18:56 Guest | Zgłoś
+2 Krasnale ogrodowe też są alternatywą
Bardzo duży ten wkład ze strony polskiej myśli technicznej. Wychodzi na to, że polskie to tam będą spawy, bo i elektrody to już i pewnie nie. Znając realia to do thrusters przyjadą jacyś goście z Rols-Royca, lub Ulstaina, do DP i VMS ludzie z Kongsberga, do generatorów jacyś ludzie Man lub B&W, cabel drum przyjedze z pijanej Szkocji wraz z ekipą szkockich monterów i tyle tego będzie, co nasi sobie posmarkają elektrodami i popędzlują farbą Hempel lub Jotun ( też nie polskie). Myślę, że już czas na podanie komendy "sztandar wyprowadzić".
29 maj 2013 : 20:31 Guest | Zgłoś
+1 kablowiec
szkoda, że nie jest to polski projekt. ale dobrze , ze coś się dzieje w stoczniach.mam trochę obaw czy Energomontaż poradzi sobie z tymi pracami. ale nie można martwic się na wyrost. problemy by były gdyby ten kontrakt wygrała Nauta i zleciła np. dla spółki Konrem Nauta
to byłby istny cyrk - nieuk z gęsiami już teraz nie wiedzą co robić i miotają się a gdyby mieli wykonać ten projekt to ...
30 maj 2013 : 14:35 Guest | Zgłoś

Zaloguj się, aby dodać komentarz

Zaloguj się

1 1 1 1

Newsletter